Skandaliczny występ ks. Lemańskiego

fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
WOODSTOCK \ Jak się bawicie? – Zajebiście! – krzyczy pijany uczestnik Przystanku Woodstock, wdychając powietrze przesycone zapachem marihuany. Impreza jest obliczona głównie na lansowanie Jerzego Owsiaka. „Tygodnik Dębna” Jednym z głównym wydarzeń na Przystanku Woodstock są spotkania z celebrytami. Jednym z głównych gości Woodstocku był ks. Wojciech Lemański, który wystąpił pomimo zakazu od biskupa, dotyczącego wypowiadania się w mediach. Jego spotkanie z uczestnikami imprezy prowadziła dziennikarka Radia TOK FM, którego właścicielem jest Agora, a wystąpienie Lemańskiego było transmitowane przez media. Ksiądz mówił do zebranych, że to oni będą kształtowali oblicze Kościoła. – To wy wniesiecie energię i nową jakość. Biskupi się nie zmienią. Powiem brzydko: muszą wymrzeć – stwierdził Lemański. – Kościół katolicki nie może się zmienić i wyjść do ludzi, ponieważ polscy księża są za mało otwarci na dzisiejszy świat. Ich głos nie jest głosem Kościoła powszechnego – mówił ks. Lemański. – Popatrzmy na Kościoły w Czechach, Austrii, Francji, które są otwarte na rzeczywistość, w której żyjemy: na ludzką odmienność, na in vitro. Lemański skrytykował również organizatorów Światowych Dni Młodzieży jako ludzi w wieku 70+, którzy już dawno stracili kontakt z rzeczywistością. Na słowa Lemańskiego natychmiast zareagowała diecezja warszawsko-praska, której kapłan podlega. – Słowa ks. Lemańskiego wymagają weryfikacji, ale jest tam wiele stwierdzeń, obok których – o ile są prawdziwe – trudno przejść obojętnie. Rozmawiałem już z abp. Henrykiem Hoserem i wiem, że zabierze głos w tej sprawie, ale najpierw porozmawia z samym ks. Lemańskim – poinformował Mateusz Dzieduszycki, rzecznik prasowy diecezji warszawsko-praskiej. Lemański, choć jest kapłanem, nawet nie wspomniał o marginalizowaniu na imprezie Owsiaka Przystanku Jezus, który towarzyszy Woodstockowi od 15 lat. Przystanek Jezus jest formą ewangelizacji dla uczestników imprezy Jerzego Owsiaka. Przyjeżdżają tam księża i wolontariusze, którzy rozmawiając z uczestnikami Woodstocku, mówią o Chrystusie. Niektórzy woodstockowicze sami podchodzą, opowiadając o swoich problemach. Więcej jest jednak negatywnych reakcji. Jeszcze kilka lat temu Przystanek Jezus funkcjonował na głównym polu Woodstocku, jednak z roku na rok jego organizatorzy dostawali coraz gorsze miejsce. W ostatnich latach Owsiak proponował Przystankowi Jezus miejsce sąsiadujące z sektą Hare Kryszna. Z tego powodu z inicjatywy samych organizatorów „Jezus” przeniósł się poza granicę pola. Jednym z haseł Woodstocku jest „Stop narkotykom”. Okazuje się jednak, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Nie brakuje młodzieży, która siedząc na trawie, bez skrępowania odpala kolejnego skręta z marihuany czy też haszyszu. Podczas konferencji Owsiak poinformował, że policja zatrzymała czterech dilerów narkotyków. Powiedział przy tym również, że byli to kibole. Na jakich przesłankach oparł to stwierdzenie – nie wiadomo.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze