Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Cena słabości

Dodano: 08/08/2014 - Numer 884 - 08.08.2014
Czy doszłoby do wojny na Ukrainie, gdyby prezydentem był Lech Kaczyński? Oczywiście polityka Rosji wobec tego państwa i całego regionu jest stała. Ukraina nie może wyjść ze sfery wpływów Kremla, bo całe imperium zacznie się sypać jak domek z kart. Ale czy Moskwa mogłaby sobie pozwolić na tak wiele, nawet będąc tak bardzo zdeterminowaną jak dzisiaj? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Przykład wojny w Gruzji pokazuje, że jeden przywódca zdolny do zjednoczenia sił narodów Europy Środkowo-Wschodniej może zatrzymać inwazję. Na pewno Moskwa nie miałaby aż tak wielkiego pola manewru. W Europie brakuje adwokata spraw ukraińskich, a przez to działania Unii Europejskiej są bardzo spowolnione. Efekt jest taki, że Moskwa jest zawsze krok przed Zachodem. Cały czas zaskakuje i paraliżuje
     

70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze