Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Chorzy psychicznie czekają na pomoc

Dodano: 22/08/2014 - Numer 895 - 22.08.2014
fot.Marcin Pegaz / Gazeta Polska
fot.Marcin Pegaz / Gazeta Polska
Szpitale i oddziały psychiatryczne są przepełnione. W kolejce do poradni zdrowia psychicznego czeka się kilka miesięcy. – Pacjenci psychiatryczni są najbardziej poszkodowaną grupą chorych – mówi psychiatra dr Agata Wysocka-Studzińska. Otrzymałem skierowanie na obserwację do szpitala psychiatrycznego ze wstępną diagnozą – zaburzenia osobowości typ schizoidalny. Wydzwaniałem do poleconego mi przez lekarza szpitala, jednak za każdym razem otrzymywałem taką samą odpowiedź: brak miejsc – relacjonuje jeden z pacjentów. Brak miejsc w szpitalach i na oddziałach psychiatrycznych dotyka całego kraju. W Warszawie w szpitalach prowadzących odziały psychiatryczne ludzie leżą na „dostawkach”. Do najbardziej zatłoczonych należą oddziały w szpitalu bielańskim i bródnowskim. Wiele lecznic w ogóle nie przyjmuje chorych. W Drewnicy, jedynym szpitalu obsługującym prawobrzeżną część Warszawy oraz przyległe powiaty, czyli ok. 700 tys. osób, oddziały są przepełnione. – Na oddziale, na którym powinno być maksymalnie 50 osób, leży 60 chorych – mówi „Codziennej” Anna Grzegrzółka z Zarządu Stowarzyszenia „Nowa Drewnica”. Jeszcze gorzej niż na Mazowszu jest w Wielkopolsce. Poznaniacy muszą się leczyć w placówkach w Gnieźnie, Sokołówce, Kościanie, a nawet w Złotowie. „Głos Wielkopolski” informuje, że w Poznaniu jest 110 miejsc na oddziałach psychiatrycznych. To o ok. 90 łóżek za mało. W całym województwie brakuje ich ok. 200. W najtrudniejszej sytuacji znajdują się mali pacjenci. Nie chodzi tylko o brak miejsc w szpitalach. Znacznie dotkliwszy jest niedobór lekarzy. W tej dziedzinie Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie. Np. we Francji psychiatra dziecięcy przypada na 7,5 tys. pacjentów. W naszym kraju stosunek ten wynosi 1 do 39 tys. Specjaliści podkreślają, że psychiatria dramatycznie cierpi na brak pieniędzy. Powodem jest zbyt niska wycena „usług medycznych”. Sprawia to, że szpitale się zadłużają. Lekarze od dawna zabiegają o zmianę tego stanu rzeczy. W sprawie zmiany wyceny „usług” opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży wystąpił również rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Niestety bezskutecznie. Co gorsza, realne nakłady na zabezpieczenie zdrowia psychicznego spadają. Np. plan finansowy mazowieckiego NFZ-etu na przyszły rok zakłada, że w psychiatrii wydatki wzrosną o zaledwie 0,03 proc. Biorąc pod uwagę inflację, szpitale i przychodnie będą dysponowały mniejszymi kwotami niż w roku bieżącym. Z pewnością spowoduje to wydłużenie kolejek. A już dziś w Warszawie na wizytę w poradni zdrowia psychicznego czeka się trzy miesiące.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze