Kto rozdaje karty?

Jeśli prawdziwa jest informacja Marka Falenty, że za nagraniami polityków PO stało CBŚ, potwierdza to, jak trafną diagnozę kondycji państwa zaprezentował Bartłomiej Sienkiewicz w rozmowie z Markiem Belką. Powiedział, że państwo istnieje tylko teoretycznie, mając na myśli to, iż poszczególne instytucje państwa ze sobą nie współpracują. Informacja ta oznacza również i to, że państwo jest rozrywane przez konkurujące ze sobą grupy interesów. Donald Tusk jest przez nie tolerowany jako swoisty gwarant bylejakości i nieprzejrzystości państwa. Nie wiemy – jeśli faktycznie to funkcjonariusze CBŚ nagrywali – na czyje zlecenie tego dokonali. Być może prawdziwych zleceniodawców trzeba szukać w biznesie. W lutym 2008 r. premier Tusk powiedział, że jest świadomy, iż funkcjonariusze służb zajmują się
     

83%
pozostało do przeczytania: 17%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze