Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polska lansuje specjalistę od „pancernej brzozy”

Dodano: 26/08/2014 - Numer 898 - 26.08.2014
fot.Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska
fot.Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska
SMOLEŃSK \ Piotr Lipiec, dawniej członek komisji Jerzego Millera, obecnie należący do ekipy Macieja Laska, pojechał do Singapuru, aby wziąć udział w konferencji specjalistów zajmujących się czarnymi skrzynkami. Ekspertom z całego świata opowiadał, w jaki sposób rządowy zespół wyjaśniał przyczyny katastrofy smoleńskiej. O konferencji w Singapurze poinformowano na oficjalnej stronie internetowej finansowanego przez rząd zespołu Macieja Laska. Z notatki można się dowiedzieć, że wzięli w niej udział członkowie organizacji zajmujących się transportem z całego świata: NTSB z USA, TSB z Kanady, BEA z Francji, BFU z Niemiec, ATSB z Australii, DSB z Holandii, CAD z Hongkongu, IAC z Rosji, JTSB z Japonii, NTSC z Indonezji, ASC z Tajwanu. W tym gronie pojawił się również Piotr Lipiec, obecnie współpracujący z Maciejem Laskiem, który kieruje zespołem lansującym tezy m.in. o „pancernej brzozie” jako przyczynie tragedii z 10 kwietnia 2010 r. Lipiec zaprezentował doświadczenia zdobyte przy badaniu katastrofy Tu-154M. „Przedstawiona na zakończenie prezentacji przyczyna wypadku oraz zgromadzone podczas jego badania wnioski nie budziły żadnych wątpliwości co do faktu, że był to kolejny wypadek lotniczy typu CFIT – zderzenie z przeszkodami terenowymi w locie sterownym, sprawnym samolotem” – czytamy na stronie WWW zespołu Laska. – Czy to kpina? – skomentował treść notatki mecenas Stefan Hambura, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. O tym, jak rządowi biegli badali urządzenie TAWS z tupolewa, wielokrotnie informowały „Gazeta Polska” i „Codzienna”. W ubiegłym roku tygodnik opisał ustalenia ekspertów smoleńskiego zespołu parlamentarnego. Specjaliści odkryli, że analiza przebiegu dwóch sekund lotu Tu-154 – kluczowych dla ustalenia przyczyn katastrofy – powstała na podstawie wybrakowanej kopii rejestratora parametrów lotu, którą sporządzono w Rosji w nieznanych okolicznościach. Stało się tak dlatego, że biegli pracujący dla komisji Millera i prokuratury wojskowej uzupełnili niekompletny zapis rejestratora ATM-QAR (czyli z polskiej czarnej skrzynki zapisującej parametry lotu) dwusekundowym fragmentem kopii innego rejestratora tupolewa (MSRP-64M-5). Zabieg ten zakrawał na fałszerstwo, gdyż po pierwsze: wykorzystana do uzupełnienia kopia zawierała błędy (co stwierdzili sami biegli), po drugie: wykonana została przez Rosjan bez udziału i nadzoru strony polskiej, wreszcie po trzecie: użyta do uzupełnienia rosyjska kopia we fragmencie, który zastosowano w Polsce, nie została zweryfikowana w zakresie wiarygodności. (mm, Niezależna.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze