Ze zmiennym szczęściem

WISŁA ZAGRA ZE STANDARDEM LIÈGE, A LEGIA ZE SPORTINGIEM LIZBONA

W Krakowie znów wszyscy są uśmiechnięci od ucha do ucha. Wisła Kraków mogła trafić dużo gorzej, ale los przydzielił jej szósty aktualnie zespół ligi belgijskiej Standard Liège. – Nie ma powodów do narzekań, ale nie zamierzamy lekceważyć rywala – cieszy się Kazimierz Moskal. Bardziej kwaśne miny mają przy Łazienkowskiej. Legia zmierzy się z mocnym Sportingiem Lizbona. Trafiliśmy na Portugalczyków, którzy są bardzo wymagającym rywalem. To jedna z najsłynniejszych portugalskich drużyn, dlatego spodziewam się trudnej przeprawy – kręci nosem Maciej Rybus. 22-letni skrzydłowy docenia fakt, że w rozgrywkach grupowych Sporting był lepszy od Lazio Rzym. – To robi wrażenie. Faworytem do awansu będzie drużyna z Półwyspu Iberyjskiego, ale nie stoimy na straconej pozycji i zrobimy wszystko, aby
     

15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze