Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosyjskie śmigłowce zaatakowały Ukrainę

Dodano: 27/08/2014 - Numer 899 - 27.08.2014
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
Pod ciężarem zebranych przez rosyjskich dziennikarzy oraz ukraińskie służby dowodów na obecność na Ukrainie żołnierzy regularnych sił zbrojnych Rosji przedstawiciele rosyjskich władz po raz pierwszy potwierdzili ich wtargnięcie. Jednocześnie wczoraj doszło do pierwszych ataków rosyjskiego lotnictwa na posterunek ukraińskiej straży granicznej. W poniedziałek lokalna pskowska gazeta „Pskowskaja Gubiernija” opublikowała materiał oraz zdjęcia mogił dwóch żołnierzy 76. pskowskiej gwardyjskiej dywizji desantowo-szturmowej, pochowanych na cmentarzu we wsi Wubuty, w obwodzie pskowskim. Na krzyżach można przeczytać imiona i datę śmierci mężczyzn – 29-letni Leonid Kiczatkin zmarł 19 sierpnia br., a 20-letni Aleksander Osipow 20 sierpnia. Obaj zostali pochowani w tajemnicy 25 sierpnia. Według oficjalnej wersji żołnierze zmarli „w niewyjaśnionych okolicznościach”. Na profilu Osipowa na rosyjskim portalu społecznościowym VKontakte blogerzy znaleźli zdjęcie, na którym żołnierz chwalił się odznaczeniem „Za przywrócenie Krymu”. Z kolei jeszcze 21 sierpnia strona ukraińska ujawniła zdjęcia dokumentów udowadniających, że Kiczatkin brał udział w walkach z Ukraińcami w obwodzie ługańskim. Wieczorem tego dnia Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o zatrzymaniu przez ukraińskie służby 10 rosyjskich żołnierzy kontraktowych z 331. pułku 98. dywizji wojsk powietrznodesantowych Federacji Rosyjskiej, stacjonującego w obwodzie kostromskim, położonym w europejskiej części Rosji. Rosyjscy desantowcy zostali zatrzymani w pobliżu miejscowości Dzerkalnyj w obwodzie donieckim. „Zatrzymani rosyjscy żołnierze mieli przy sobie dokumenty tożsamości oraz broń. Zeznając, wojskowi powiedzieli, że ich batalion 23 sierpnia br. został przerzucony pociągami do obwodu rostowskiego. Lecz około godziny 3 w nocy 24 sierpnia oddział został postawiony w stan gotowości i otrzymał nakaz wymarszu w składzie kolumny kilkudziesięciu bojowych wozów piechoty” – podało w oświadczeniu ukraińskie SBU. Tylko korpus oficerski wiedział, że konwój z rosyjskim sprzętem wojskowym ma dokonać inwazji na stronę ukraińską. Żołnierzom szeregowym powiedziano zaś, że biorą udział w ćwiczeniach. Nagrania wideo z zeznaniami desantowców zostały opublikowane w sieci. Po publikacji dowodów, we wtorek po raz pierwszy od momentu rozpoczęcia na wschodzie Ukrainy działań wojskowych, strona rosyjska przyznała się do obecności żołnierzy rosyjskich sił zbrojnych na ukraińskim terytorium. Stwierdziła jednak, że desantowcy z 331. pułku 98. dywizji wojsk powietrznodesantowych „przekroczyli rosyjsko ukraińską granicę przypadkowo”. „Ci wojskowi rzeczywiście brali udział w patrolowaniu odcinka rosyjsko ukraińskiej granicy i przekroczyli ją, prawdopodobnie przypadkowo na nieoznakowanym odcinku” – oświadczyło w rozmowie z agencją państwową Interfax źródło w ministerstwie obrony Rosji. Również we wtorek miał miejsce pierwszy od momentu powstania konfliktu atak rosyjskiego lotnictwa na pozycje ukraińskich wojsk. – Ukraińska straż graniczna po raz pierwszy została ostrzelana przez rosyjskie śmigłowce bojowe Mi-24. W wyniku ostrzału zginęło czterech ukraińskich żołnierzy, a trzech zostało rannych. Dzięki działaniom bohaterów Rosjanom jednak nie udało się przebić przez granicę – powiedział na konferencji prasowej rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Łysenko. Dodał on, że Rosja także próbuje otworzyć nową linię frontu na południu kraju, atakując położony nad Morzem Azowskim Nowoazowsk. Do ataku doszło w dniu spotkania w Mińsku prezydentów Ukrainy, Rosji, Białorusi, Kazachstanu oraz szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Jednym z głównych tematów było uregulowanie konfliktu w ukraińskim Donbasie. Petro Poroszenko miał zaplanowane dwustronne spotkania z Ashton, a następnie z białoruskim liderem Aleksandrem Łukaszenką. Spotkanie w stolicy Białorusi miało się zakończyć wspólnym posiedzeniem wszystkich stron. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy Poroszenko spotka się w cztery oczy z Władimirem Putinem. Dzień wcześniej prezydent Ukrainy, zgodnie z zapowiedzią, wydał dekret o rozwiązaniu Rady Najwyższej. Nowe wybory parlamentarne zostały rozpisane na 26 października.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze