Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Poczta Polska znów na sprzedaż

Dodano: 30/08/2014 - Numer 902 - 30.08.2014
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
RYNEK POCZTOWY \ Mniejszościowy pakiet akcji największego pracodawcy w kraju, państwowej Poczty Polskiej, ma być sprzedany na warszawskiej giełdzie. Trwają przygotowania do transakcji. Wejściem do Poczty Polskiej są zainteresowane inne firmy pocztowe, amerykańskie i europejskie banki oraz fundusze emerytalne – poinformował prezes firmy Jerzy Jóźwiak. Jest to już kolejna zapowiedź prywatyzacji Poczty Polskiej. Pierwsze deklaracje padły pod koniec 2009 r. Debiut na GPW miał się odbyć pod koniec 2013 r. W tej chwili nie zapadły jeszcze decyzje w sprawie terminu wejścia na GPW – powiedział w rozmowie z PAP em Jerzy Jóźwiak. Obserwatorzy rynku pocztowego uważają, że tak naprawdę Poczcie Polskiej wcale nie jest potrzebne wejście na giełdę. Spółce udaje się wygospodarować pieniądze na inwestycje z własnych środków. Ma ogromny majątek w nieruchomościach, które może wystawić na sprzedaż. W latach 2014–2018 na inwestycje Poczta Polska chce wydać ponad 1,3 mld zł. Ponad 130 placówek spółka zamieniła na nowoczesne centra pocztowo-finansowe, w których klienci mogą korzystać z pełnej oferty grupy, w tym z usług Banku Pocztowego. Powstają zautomatyzowane strefy24, w których o każdej porze klient będzie mógł nadać lub odebrać przesyłkę. Poczta modernizuje też flotę. Od 2013 r. zainwestowała w nowy tabor blisko 200 mln zł. W tym roku wprowadziła do użytku 600 nowych aut spośród 3 tys., które zostaną wymienione do końca 2015 r. Swój model biznesowy Poczta Polska opiera na przekonaniu, że jeszcze przez 10 lat będzie operatorem wyznaczonym do świadczenia usług powszechnych – przyznał prezes Jerzy Jóźwiak. – Gdybyśmy przestali nim być, to oznaczałoby nie tylko konieczność radykalnej zmiany dotychczasowego modelu biznesowego, ale i spadek zatrudnienia w naszej firmie nawet o kilkadziesiąt tysięcy osób – uważa prezes Poczty Polskiej. Narodowemu operatorowi może zaszkodzić Urząd Komunikacji Elektronicznej. Ma bowiem do końca 2015 r. wyłonić operatora do świadczenia usług powszechnych. – Gdyby Poczta Polska została nim przed debiutem giełdowym, to wartość sprzedaży pakietu akcji byłaby wyższa, a co za tym idzie wzrosłyby również wpływy do budżetu państwa – dodaje prezes. Rząd już pozwolił na to, by osłabić Pocztę Polską, odbierając jej przesyłki sądowe, którymi obecnie zajmuje się Polska Grupa Pocztowa. Teraz planuje sprzedać akcje narodowego operatora pocztowego na giełdzie, w czasach kiedy inwestorzy pozbywają się akcji i ceny papierów idą w dół. Dopóki nie zostanie zażegnany konflikt Rosji z Ukrainą, raczej nie należy się spodziewać poprawy koniunktury i uzyskania dobrej ceny ze sprzedaży akcji Poczty Polskiej. Osłabianie narodowego operatora trwa już od lat – zauważa Bogumił Nowicki, przewodniczący Solidarności pracowników Poczty Polskiej. Restrukturyzacja w firmie trwa nieprzerwanie od 9 lat, a jej efektem jest to, że spółka oddała 20 proc. rynku, zatrudnienie zaś zmalało o 20 tys. osób. Było źle, ale pod rządami PO zapaść się pogłębiła. W ciągu tych 9 lat podstawowe segmenty spółki przeszły kilkanaście reorganizacji. Jedynie za rządów PiS u zaczęto się zastanawiać, czy nie przywrócić spółce dawnej struktury organizacyjnej. Poczta Polska to już nie państwowy urząd, ale skomercjalizowana spółka gotowa na sprzedaż.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze