Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kto wyzwoli Irak

Dodano: 06/09/2014 - Numer 908 - 06.09.2014
Amerykanie starają się zbudować międzynarodową koalicję, która przeciwstawi się sunnickim rebeliantom z Państwa Islamskiego. Nikt nie chce jednak wysyłać do Iraku sił lądowych. Musimy ich zaatakować w taki sposób, by uniemożliwić im zajmowanie obszarów, a także by wzmocnić irackie siły bezpieczeństwa i inne siły w regionie, które są gotowe walczyć z dżihadystami – powiedział podczas piątkowego szczytu NATO sekretarz stanu USA John Kerry. Zapewnił też dziesięć krajów sojuszniczych, w tym Polskę, że nie prosi ich o wysyłanie do tego kraju swoich żołnierzy. Walka z islamistami, którzy na zajętych przez siebie terenach Syrii i Iraku stworzyli kalifat i dokonują licznych zbrodni przede wszystkim na chrześcijanach i innych mniejszościach religijnych, była jednym z głównych tematów spotkania członków Sojuszu Północnotlantyckiego. Premier David Cameron podkreślał, że kraje NATO „jednomyślnie potępiają barbarzyńskie i nikczemne działania” islamistów w Iraku, a ich groźby wzmacniają determinację Zachodu do zwalczania Państwa Islamskiego. Sytuację komplikuje jednak niechęć do wysyłania przez Europę i USA wojsk lądowych, a także do współpracy z prezydentem Syrii Baszarem Al-Asadem, który stara się przedstawiać jako partner do wspólnej walki z islamistami. Hiszpański minister obrony już zapowiedział, że jego kraj nie wyśle do Iraku broni, gdyż jego rodacy mogą się obawiać, iż skończy się to podobnie jak w 2004 r., gdy na madryckim Dworcu Atocha doszło do zamachu terrorystycznego, w którym zginęły 192 osoby. Waszyngton po brutalnym mordzie dokonanym przez islamistów na dwóch amerykańskich obywatelach do tej pory ograniczał się do bombardowania ich pozycji i wysyłania pomocy humanitarnej Irakijczykom i Kurdom. Inne kraje, w tym Niemcy, dostarczają im zaś uzbrojenie. Pojawili się tam również zachodni specjaliści wojskowi. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zdają sobie jednak sprawę, że to nie wystarczy w walce z fundamentalistami islamskimi, którzy dysponują dużymi zasobami finansowymi i nowoczesnym uzbrojeniem. Dlatego po zakończeniu szczytu amerykańscy sekretarze stanu i obrony polecą na Bliski Wschód, by starać się przekonać kolejnych sojuszników do zdecydowanego uderzenia na islamistów. Zaangażowanie Zachodu na razie nie ogranicza zbrodniczej działalności islamistów, którzy porwali ostatnio na północy Iraku około czterdziestu osób z miejscowości, w której spalono posterunek terrorystów i sztandar tej terrorystycznej organizacji. (BBC News, Fox News, Washington Post)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze