Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Deszcz w seledynach drobno zacina

Dodano: 09/09/2014 - Numer 910 - 09.09.2014
LITERATURA \ 75 lat temu zmarł Józef Czechowicz, najwybitniejszy przedwojenny katastrofista, poeta osobny, który przewidział swoją śmierć. Jego ojciec był woźnym w Banku Handlowym w Lublinie. Jako ochotnik Czechowicz walczył w 1920 r. z bolszewikami. Był nauczycielem, redagował czasopismo dla dzieci „Płomyczek”, pracował w dziale literackim Polskiego Radia. Był najbardziej sugestywnym katastrofistą Dwudziestolecia. Poetą całkowicie osobnym. Nie należącym ani do nurtu skamandryckiego, ani do krakowskiej awangardy. Scenerią jego wierszy była wieś i małe miasteczko. Główną obsesją – śmierć. Zginął pod gruzami kamienicy podczas bombardowania Lublina, kilkaset metrów od domu rodzinnego. Okoliczności swojej śmierci niezwykle prawdziwie opisał w wierszu „Żal”: „ja bombą trafiony w stallach”.
     

50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze