Waldemar Łysiak to banderowiec?

POLEMIKA \ SKANDALICZNY TEKST PUBLICYSTY „DO RZECZY”

Wiem, tytuł mojego artykułu to ciężkie oskarżenie. Niemniej jednak czytając ostatni tekst Waldemara Łysiaka w „Do Rzeczy”, zrozumiałem jedno. Jest to banderowska propaganda. Dlaczego? Gdybyśmy bowiem posłuchali słów tego publicysty, zrobilibyśmy największy z możliwych prezent skrajnym nacjonalistom ukraińskim. Teraz pytanie brzmi: dlaczego Łysiakowi tak bardzo zależy na tym, by antypolonizm rósł na Ukrainie? Abstrahując jednak od sympatii politycznych Łysiaka, warto wpierw przyjrzeć się nieprawdom, półprawdom i manipulacjom, od których tekst „Nie pomagam Ukrainie” wprost się roi. Można wręcz uznać, że artykuł tego autora to po prostu zbiór fałszów. Łysiak stwierdza między innymi, że przeprowadzonemu na Krymie referendum niczego nie możemy zarzucić, że nie dochodziło tam do fałszerstw, że 
     

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze