Fotel dla Misia

Dodano: 04/10/2014 - Numer 932 - 04.10.2014

„Nie martw się chłopie, tutaj każdy skądś przyszedł” – tak w kwietniu tego roku podczas rozpoczynającej się kampanii wyborczej Donald Tusk podtrzymywał na duchu Michała Kamińskiego, niegdyś spin doctora Prawa i Sprawiedliwości i bliskiego współpracownika Lecha Kaczyńskiego. Kamiński za zdradę dawnego środowiska otrzymał możliwość startu do Parlamentu Europejskiego z pierwszego miejsca na lubelskiej liście PO. Nie wiadomo, czy troska premiera i fakt naszpikowania Platformy Obywatelskiej renegatami pocieszył „Misia” Kamińskiego. Wiadomo za to, że wyborcy w Lublinie nie ulegli jego czarowi, przez co przepadł w wyborach z kretesem. Wszystko wskazywało, że jak to ze zdrajcami bywa, od czasu porzucenia PiS u „Misio” używany był głównie w TVN-ie do plucia na Jarosława Kaczyńskiego. Wraz z 
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze