Jeźdźcy wschodnich rubieży

Z MISJĄ NA MOTOCYKLU

Na ścianach dyplomy, sportowe i turystyczne trofea, pamiątkowe fotografie i godło stowarzyszenia – herb Hrubieszowa wpisany w motocyklowe koło. U góry nazwa Moto Rubież. Nad biurkiem prezesa krzyż wyspawany z motocyklowych korbowodów. Mieszkają na dzisiejszych krańcach ojczyzny okrojonej Jałtą. Do granicy na Bugu w prostej linii mają kilka kilometrów. Przejście graniczne z Ukrainą w pobliskim Zosinie jest dzisiaj najbardziej na wschód wysuniętym skrawkiem Polski. Kiedyś był tu jej środek. W czasach, gdy w tym miejscu żyli ich dziadkowie, kultura polska i rusińska przeplatały się niemal niezauważalnie i bezkonfliktowo. Aż do II wojny światowej… Całe życie wśród motocykli Choć w swojej nazwie mają historyczny Hrubieszów, za siedzibę obrali odległe o kilka kilometrów Werbkowice, gdzie
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze