Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Cudowny” lek na raka

Dodano: 10/10/2014 - Numer 937 - 10.10.2014
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
W mediach pojawiła się reklama specyfiku Varumin 1 i Varumin 2 – ma być skuteczny na choroby nowotworowe. Choć nie został zarejestrowany przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, to w materiałach promocyjnych określany jest jako lek. – To powinno być ścigane – mówi Wojciech Łuszczyna, rzecznik URPLWMiPB. W tygodniku „Wprost” ukazała się już kilka razy reklama produktu Varumin. Jego twórca, występujący jako mgr Georgiev, opowiada w artykule reklamowym, jak wyleczył z raka Fidela Castro. Komunistyczny dyktator miał stanąć na nogi właśnie dzięki stosowaniu syropu sprzedawanego pod nazwą Varumin. W reklamie prasowej środek ten określany jest jako „suplement diety w stanie płynnym”. Jednak już na stronie internetowej, do której odsyła materiał reklamowy, Varumin jest „lekiem roślinnym”. W materiale pt. „Najczęściej zadawane pytania” można przeczytać, że „dzięki Varuminowi wyleczono dużą ilość nowotworów zarówno złośliwych, jak i łagodnych”. Problem w tym, że – jak informuje rzecznik URPLWMiPB [urząd rejestracji leków] Wojciech Łuszczyna – ani Varumin 1, ani Varumin 2 nie zostały wpisane do Rejestru Produktów Leczniczych Dopuszczonych do Obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Również nie występują one we Wspólnotowym Rejestrze Produktów Leczniczych. Łuszczyna wyjaśnia, że w takiej sytuacji nie można używać w materiałach promocyjnych czy informacyjnych wyrazów i sformułowań, takich jak: „lek”, „leczy” lub „stosowany w terapii”. – Używanie tego typu słów powinno być ścigane – podkreśla URPLWMiPB. Varumin znajduje się w rejestrze produktów prowadzonym przez głównego inspektora sanitarnego jako suplement diety. Do rejestracji wystarczy samo zgłoszenie do Departamentu Żywności Prozdrowotnej GIS. Były przewodniczący URPLWMiPB dr Jacek Borkowski zwraca uwagę, że suplement ten nie ma badań klinicznych, a jeżeli one są, to nie zostały publicznie ujawnione. – Dlatego informacje reklamowe, które ukazują się w mediach są niezwykle niebezpieczne. U osób, które nie są przygotowane merytorycznie, mogą wywołać złudzenie, że środek ten jest skutecznym lekiem na choroby śmiertelne – podkreśla. – Dziwię się, że Główny Inspektor Sanitarny do tej pory nie podjął żadnych działań w tej sprawie ani nie wypowiedział się publicznie na ten temat – dodaje. Elżbieta Otwinowska z GiS u tłumaczy, że produkt jest zarejestrowany jako suplement diety, a w tej sytuacji główny inspektor sanitarny nie ma podstaw do podejmowania żadnych działań. Jacek Gugulski, wiceprezes Polskiej Koalicji Organizacji Onkologicznych, ostrzega, aby suplementów diety, które są reklamowane jako środki na raka, nie stosować bez porozumienia z lekarzem prowadzącym. W żadnym wypadku nie należy przerywać terapii onkologicznej i stosować jedynie „cudownego” specyfiku. Z dystrybutorem Varuminu nie udało się nam skontaktować.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze