Nie jestem szpiegiem

ROZMOWA Z PROKURATOREM ODSUNIĘTYM OD ŚLEDZTWA SMOLEŃSKIEGO

Czy była wystarczająca liczba prokuratorów na miejscu? Czy udało się im zorganizować warsztat pracy adekwatny do potrzeb i oczekiwań? Czy w późniejszym okresie zabiegaliśmy wystarczająco energicznie o materiały procesowe ze strony Rosjan? – docieka Marek Pasionek, prokurator odsunięty od śledztwa smoleńskiego, w rozmowie z Anitą Gargas. Czy czuje się Pan amerykańskim szpiegiem? Został Pan oskarżony o nielegalne kontakty z przedstawicielami ambasady USA. Nie czuję się, nie byłem. Nie kryłem, że odbyło się spotkanie w ambasadzie, a moim rozmówcą był przedstawiciel FBI, który kończył swoją misję w Polsce. Rzeczywiście chodziło o przekazanie informacji na temat katastrofy, ale to nie ja przekazywałem Amerykanom informacje ze śledztwa, tylko swoich rozmówców prosiłem o przekazanie stronie
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze