Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dziś rolnicza blokada A2

Dodano: 14/10/2014 - Numer 940 - 14.10.2014
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
Sadownicy zablokują dziś rano rondo w Mszczonowie przy zjeździe na autostradę A2. Protestują, bo czują się upokorzeni przez Brukselę drastycznie niskimi rekompensatami za straty poniesione w wyniku rosyjskiego embarga. Chcą też zwrócić uwagę rządu na groźbę upadku polskiego sadownictwa, które od 30 lat nie było w tak dramatycznej sytuacji. Związek Sadowników RP zaapelował do ponad 4 tys. osób zrzeszonych w organizacji, by upomniały się o los swoich rodzin, uczestnicząc w demonstracji. Autostrada A2 jako miejsce protestu została wybrana nieprzypadkowo. Nazywana jest „autostradą wolności”, ponadto łączy Polskę z Berlinem i Brukselą. „Wolność została nam odebrana, kiedy zostaliśmy zmuszeni do sprzedaży jabłek za darmo wskutek błędnych decyzji politycznych Unii Europejskiej” – możemy przeczytać w komunikacie Zarządu Głównego Związku Sadowników RP. „Od ponad dwóch miesięcy odczuwamy lekceważące traktowanie, złe propozycje Komisji Europejskiej, a także niezrozumienie naszych problemów ze strony polskich decydentów” – piszą sadownicy. „To właściwy moment na naszą reakcję i próbę zapobieżenia upadkowi polskiego sadownictwa, które nie było w takim kryzysie od 30 lat. Wszyscy wiemy, że sytuacja na rynku owoców jest dramatyczna i nie ma perspektyw na poprawę w nadchodzącym sezonie” – dodają. Minister rolnictwa Marek Sawicki poniósł kompletną porażkę w walce o unijne rekompensaty dla polskich rolników. Odszkodowania pokrywają zaledwie niewielką część kosztów produkcji jabłek. W ocenie różnych ekspertów koszt wyprodukowania kilograma jabłek waha się od 0,9 do 1,25 zł za kilogram. Jeżeli przy plonie 30 ton z hektara (taki plon określiła UE) producent dostanie po 24 grosze za kilogram, to za hektar niezebranej produkcji otrzyma tylko 7,2 tys. zł, podczas gdy koszty produkcji kształtują się na poziomie 25–33 tys. zł. Dlatego 80–90 proc. sadowników wycofuje się z ubiegania się o unijne rekompensaty, zwłaszcza że Komisja Europejska zastrzegła sobie prawo do redukcji stawek. – Weźmiemy przykład z ponad 2 tys. górników, którzy potrafili się zjednoczyć i walczyć o swoje prawa i swój byt całymi rodzinami – informują sadownicy. Protest górników w podziemiach kopalni Kazimierz-Juliusz i blokada torów, którymi miały wjechać do Polski pociągi z rosyjskim węglem, spowodowały, że premier Ewa Kopacz obiecała przyznanie kopalni 100 mln zł na restrukturyzację i wypłatę zaległych wynagrodzeń.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze