Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zamienią pracownika w niewolnika

Dodano: 15/10/2014 - Numer 941 - 15.10.2014
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
RYNEK PRACY \ Po wydłużeniu wieku emerytalnego Platforma Obywatelska zabiera się do wprowadzenia sześciodniowego tygodnia pracy. Zdaniem związków zawodowych i opozycji PO realizuje interesy pracodawców, którzy nie chcą udzielać wolnego za soboty ani też płacić kosztowniejszych nadgodzin. Posłowie Platformy Obywatelskiej motywują zmiany w kodeksie pracy dobrem pracowników. Zamiast wolnego dnia za sobotę proponują dodatek za pracę w tym dniu. Na przykład osoby zarabiające ok. 4 tys. zł brutto miałyby otrzymywać za ten dzień 300 zł brutto. Politycy nęcą dodatkowymi pieniędzmi, wiedząc o tym, jak mocno Polacy potrzebują gotówki, gdyż wynagrodzenia w naszym kraju są żenująco niskie. Pod względem płac jesteśmy w ogonie krajów Unii Europejskiej. Efekt jest taki, że trzy czwarte społeczeństwa ma problem, żeby przeżyć do pierwszego. Oburzenia propozycją PO nie kryje Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Jak mówi, sześciodniowy tydzień pracy to wstyd. – Praca w sobotę, żeby przeżyć. Taką ofertę dla młodych ma PO – oburza się. Obecnie, gdy pracownik świadczy pracę w sobotę, należy mu się dzień wolny. Jeśli w firmie jest pilne zadanie do wykonania i wymaga dłuższej obecności pracownika niż nakazuje kodeks pracy, pracodawca musi zapłacić mu za nadgodziny podwójną stawkę. Są to zatem dodatkowe koszty dla firmy. Jeśli pod pozorem wynagrodzenia za sobotę zostanie wydłużony tydzień pracy, przedsiębiorcy zaoszczędzą na nadgodzinach albo na zatrudnieniu kolejnej osoby do pracy. Już w zeszłym roku media przytaczały wypowiedź Jarosława Zagórowskiego, prezesa zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, który mówił wprost, że wprowadzenie sześciodniowego tygodnia pracy oznaczałoby, że praca górników w soboty byłaby wynagradzana tak samo jak w pozostałe dni robocze. Także Rafał Branowski, rzecznik Della w Polsce (firmy, która wprowadziła pracę w sobotę w zamian za inny wolny dzień) mówił: – Pracownicy mają wolne niedziele, a oprócz tego inny dzień w tygodniu. Wtedy mogą odpoczywać, sobota jest zwykłym dniem pracy. Taki tryb pracy odbije się na zdrowiu pracownika i jego kontakcie z rodziną – przestrzega OPZZ. Rodziny nie będą spędzały ze sobą weekendów. Problemem będzie też opieka nad dziećmi w sobotę. Nieoficjalnie związkowcy mówią, że próba wydłużenia tygodniowego czasu pracy i likwidacji nadgodzin to reakcja na oczekiwania dużych koncernów, które liczą, że Polska „utrzyma koszty pracy w ryzach”.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze