Nasza mentalność zmienia się na lepsze

REPREZENTACJA \ Z WOJCIECHEM SZCZĘSNYM, BRAMKARZEM REPREZENTACJI POLSKI, ROZMAWIA KRZYSZTOF OLIWA

Numer 942 - 16.10.2014Sport

Przed meczem mówiliście, że spróbujecie ograć Szkotów, co bardzo przybliżyłoby nas do awansu na Euro 2016. Nie udało się…
Pewnie gdyby ktoś zaproponował nam cztery punkty w piątek, wzięlibyśmy je w ciemno. Jeśli dziś jesteśmy rozczarowani z takiego dorobku, to tylko o nas dobrze świadczy. Jednocześnie, 10 minut przed końcem przegrywaliśmy, więc lepszy jeden punkt niż zero. Po tym meczu na pewno nikt już nie powie, że ta drużyna nie ma charakteru. Walczyliśmy do ostatniej minuty, choć koledzy mieli prawo być zmęczeni po spotkaniu z Niemcami. Fizycznie jednak wytrzymali drugi mecz w ciągu trzech dni. I to też jest jakiś plus.
Teoretycznie nie jest to zły wynik, ale kibice spodziewali się więcej.
Mam bardzo mieszane uczucia po tym meczu. Wygrywaliśmy, potem przegrywaliśmy i w końcówce byliśmy blisko przechylenia szali na swoją stronę. Niedosyt na pewno jest, ale to przecież my walczyliśmy o zwycięstwo do samego końca, a nie Szkoci, którym ten remis bardzo odpowiadał. I prawie nam się udało... Czujemy niedosyt, choć jesteśmy liderami grupy, ale to dobrze, bo to oznacza, że nasza mentalność trochę się zmienia. Myślę, że nie ma co robić tragedii z tego remisu, bo nawet Niemcy, mistrzowie świata, gubią punkty u siebie.
Dla Pana ten mecz był bardzo pechowy. Pracy nie miał pan prawie w ogóle, a musiał dwa razy wyciągać piłkę z siatki. Trzy dni wcześniej Niemcy co chwilę ostrzeliwali naszą bramkę, a mimo to gola nie zdobyli.
Trudno porównywać oba te mecze



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama