Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

PiS i PO przewodzą stawce

Dodano: 18/10/2014 - Numer 944 - 18.10.2014
Wczoraj minął termin zgłaszania kandydatów w zbliżających się wyborach samorządowych. Najwięcej kandydatów spośród wszystkich partii politycznych – przeszło 31 tys. – zgłosiło PiS. Prawie dwa razy więcej od Platformy. Najnowsze sondaże wskazują jednak na nieznaczną przewagę PO. – Do wyborów jeszcze wszystko może się zmienić – mówi nam prof. Włodzimierz Bernacki z PiS u. Kampania wyborcza ruszyła z kopyta. Wczoraj rozlosowano numery list dla siedmiu komitetów ogólnopolskich. Z nr 1 wystartuje PSL. Kolejne miejsca przypadną odpowiednio: 2 – komitet Demokracja Bezpośrednia, 3 – Prawo i Sprawiedliwość, 4 – Platforma Obywatelska, 5 – Ruch Narodowy, 6 – Sojusz Lewicy Demokratycznej, 7 – Nowa Prawica. Jak podali wczoraj przedstawiciele PKW, w sumie w wyborach weźmie udział blisko 233 tys. kandydatów. Spośród największych partii najwięcej kandydatów wystawiła partia Jarosława Kaczyńskiego. W wyborach na wszystkich szczeblach weźmie udział ponad 31 tys. polityków PiS u. Partia rządząca zdołała zmobilizować jedynie ponad 16 tys. osób. – To najlepiej pokazuje, jak jest zmobilizowane środowisko PiS u i jak przełożyło się zjednoczenie na prawicy na realną siłę całego środowiska – mówi nam Anna Zalewska, posłanka PiS u. Zdaniem polityków tej partii, mała liczba radnych PO pokazuje, że szyld partyjny dla lokalnych liderów tej partii stanowi teraz obciążenie. – Zwycięża znane hasło: „Nie róbmy polityki pod szyldem Platformy”. Wyraźnie widać, że członkowie PO unikają startu z własnej partii i chowają się pod szyldami komitetów lokalnych. Widocznie to środowisko jest już wypalone – podkreśla prof. Włodzimierz Bernacki. Mimo że PiS wystawiło największą liczbę kandydatów, to jednak większość analiz politycznych wskazuje na nieznaczne zwycięstwo PO 16 listopada. Według grupy badawczej Tajnikipolityki.pl, która analizowała poparcie dla poszczególnych partii w Polsce, i przełożyła wyniki na podział mandatów w sejmikach wojewódzkich, PiS zwyciężyłoby w sześciu województwach (lubelskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, podkarpackie, podlaskie). W pozostałych (z wyjątkiem świętokrzyskiego, gdzie PiS miałoby tle samo mandatów co PSL) wygrałaby Platforma Obywatelska. PiS jest blisko bezwzględnej większości w czterech województwach. W trzech do rządzenia konieczna byłaby koalicja (mazowieckie, łódzkie, świętokrzyskie). PO byłaby najlepsza w dziewięciu województwach, z tego w pięciu mogłaby rządzić samodzielnie. Symulacja zakłada, że spośród 555 dostępnych w sejmikach mandatów PO przypadłoby 220 z nich, a PiS przypadłoby o sześć mniej, bo 214. Kolejne miejsca zajęłoby PSL – 74 miejsca, SLD – 36 i mniejsze komitety lokalne 11. Zdaniem prof. Włodzimierza Bernackiego w ciągu zbliżającego się miesiąca wszystko może się zmienić. – W PO zmienił się lider, a to zawsze łączy się z pewnym pozytywnym efektem sondażowym. Jestem jednak przekonany, że nasz wynik się poprawi i będzie oscylował w okolicach remisu, ze wskazaniem na PiS – podkreśla poseł PiS u prof. Włodzimierz Bernacki. Politycy PiS u podkreślają również, że dziś trudne jest rokowanie co do ewentualnych koalicji. – Polityka lokalna rządzi się swoimi prawami. W wielu regionach na listach partyjnych są ludzie nienależący do partii. Jakie są nasze zdolności koalicyjne, okaże się po wyborach – podkreśla Anna Zalewska.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze