Debata bez Polski

Rządy PO twierdziły, że z racji naszego położenia i szczególnych relacji z Ukrainą jesteśmy krajem wyjątkowo ważnym dla kształtowania europejskiej sceny politycznej w trudnych czasach kryzysu na Wschodzie. Nieobecność premier Ewy Kopacz podczas rozmów o przyszłości Ukrainy, które miały miejsce na szczycie Europa–Azja, ponownie dowodzi, że były to zapewnienia wyłącznie na papierze. Przywódcy najsilniejszych państw nie chcą nas jako partnera w dialogu, bo zapewne nie mamy im nic do zaproponowania. A nie mamy nic do zaproponowania, bo nie mamy realnych możliwości niczego załatwić. Na dłuższą metę to zjawisko musi niepokoić, bowiem od sposobu rozwiązania kryzysu ukraińskiego będzie zależał układ sił w Europie, w tym przede wszystkim stosunki rosyjsko-niemieckie. Kształtuje się on bez
     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze