Sikorski jako Dyzma

SYLWETKA \ MARSZAŁEK SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ

Były minister spraw zagranicznych, a obecnie marszałek Sejmu Radosław Sikorski to postać szczególna, jednak nie z powodu tego, kim sam jest, ale dlatego, że odzwierciedla wszystkie słabości Polski, jej elit i jej klasy politycznej. Zaczął swoją karierę jako oksfordczyk walczący z komunistami w Afganistanie. Wziął go jako wiceministra do swojego rządu Jan Olszewski, a później jako ministra Kazimierz Marcinkiewicz i, w spadku, Jarosław Kaczyński. Ale premier Kaczyński, a także prezydent Kaczyński szybko zorientowali się, że jest to człowiek lichy, więc go się pozbyli. Już to wystarczyło, by stał się atrakcyjny dla Platformy i dla mediów głównego nurtu. Szybko z nieuka, młokosa i awanturnika przedzierzgnął się w męża stanu, najlepszego polskiego ministra spraw zagranicznych, w człowieka, o 
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze