Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tak, tak, nie, nie

Dodano: 27/10/2014 - Numer 951 - 27.10.2014
W ostatnich dniach media obiegły dwie informacje dotyczące epatowania dzieci seksem. Okazuje się, że w Norwegii najmłodsi uczą się literek z książeczki zawierającej rysunki przedstawiające penisy w stanie wzwodu i w momencie wytrysku. Z kolei w Paryżu ma miejsce wystawa dla dzieci w wieku lat 9–14 poświęcona penisowi – dzieci mogą np. wywołać wytrysk u manekina, naciskając guzik. O tyle warto o tych sprawach wspominać, że w obu wypadkach mają one wsparcie tamtejszych resortów edukacji – dzieją się więc za wiedzą i błogosławieństwem państwa. Tak się szczęśliwie składa, że w Polsce ten „postęp” dopiero nieśmiało wychyla łeb z rynsztoka. Zduszenie go w zarodku jest jeszcze możliwe. Aby tak się stało, należy nazywać rzeczy po imieniu. Największy ciężar odpowiedzialności spoczywa tu na
     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze