Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Bo bycie Mikołajem to naprawdę ciężka robota

Dodano: 22/12/2011 - Numer 89 - 23.12.2011
Bożek przyjemności skutecznie wypiera chrześcijańską tradycję adwentowego oczekiwania. Pod tym względem czuję się jak w Warszawie. Świąteczne girlandy zdobią praktycznie wszystkie sklepowe witryny. Wystawowe modele przyozdobiono w czerwone czapki z pomponami. Jakby faktycznie było tu tak zimno. Przepoceni w swoich kożuchach Mikołajowie zaczepiają przechodniów. A plastikowe kule, mające imitować choinkowe bombki, skutecznie szpecą miasto. Jutro Wigilia. Amigo! – przebrany za Świętego Mikołaja Latynos próbuje złapać mnie za rękę. – Przyznaj mi się szczerze: byłeś grzeczny w tym roku? – Koleś, wybacz... Poza tym nie mam przy sobie pieniędzy – odpowiadam jak namolnemu akwizytorowi. – Gringo, proszę! Stoję tutaj już od czterech godzin i od świtu spotykam takich zabieganych cwaniaczków jak ty
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze