Propagandowa hucpa

PRZESZŁOŚĆ LECHA WAŁĘSY

Numer 89 - 23.12.2011Publicystyka

SB sfałszowała dokumenty o współpracy Lecha Wałęsy z SB. Jest to wiadome od lat. Fałszerstwo polegało na przedłużeniu współpracy „Bolka” na lata, w których już nie był faktycznym TW. Kilka dni temu białostocki oddział IPN-u poinformował o zakończeniu śledztwa w sprawie preparowania przez SB dokumentów, mających świadczyć o agenturalnej współpracy Lecha Wałęsy. W jego wyniku ustalono, że rzeczywiście funkcjonariusze SB z Biura Studiów MSW w latach 80. usiłowali spreparować takie dokumenty, m.in. po to, by były przywódca NSZZ „Solidarność” nie otrzymał Nagrody Nobla. I się zaczęło.

W związku z komunikatem IPN-u przez mainstreamowe media przelała się fala sensacyjnych doniesień i krzykliwych tytułów. „SB fałszowała kwity na Wałęsę” – napisali panowie Czuchnowski i Sandecki z „Gazety Wyborczej”, stroniąc od podania ważnych szczegółów tej operacji. Potem atmosfera zaczęła się „rozkręcać”. IPN: „Dokumenty SB o współpracy Wałęsy zostały sfabrykowane” – napisała w jednym z portali niejaka pani Tchórzewska (nazwiska trzeba zapamiętywać, bo Polska to taki kraj, gdzie dyspozycyjnych nieuków czeka wielka kariera). Himalaje niekompetencji osiągnęła jednak „Polska. The Times” tytułem „Dokumenty ws. współpracy Wałęsy z SB sfabrykowane”. W całą sprawę wmieszał się i triumfujący bohater doniesień, Lech Wałęsa: „Spodziewałem się, że wcześniej czy później prawda zwycięży. Te papiery były bardzo dobrze podrobione, dlatego tylu ludzi się na to nabrało”. W internecie pojawiły się teksty w stylu „Gontarczyk i Cenckiewicz ośmieszeni i skompromitowani”. Po chwili zadzwoniła zatroskana od kilku lat niewidziana znajoma: „Piotrek? Co teraz z wami będzie”?

Nieświeży kotlet

Uprzejmie donoszę, że informacje o intelektualnej śmierci autorów książki „SB a Lech Wałęsa” Sławomira Cenckiewicza i mojej są nieco przedwczesne. Przede wszystkim dlatego, że sprawa preparowania „dowodów współpracy” Lecha Wałęsy z SB w latach 80. jest historykom dobrze znana i była wielokrotnie opisywana. Sporo miejsca wspomnianej sprawie poświęciliśmy w swojej książce. Opublikowaliśmy też ważne dokumenty.

Z dokumentów tych wynika, że preparowaniem fałszywek na temat przywódcy Solidarności zajmował się specjalny zespół Biura Studiów, mniej więcej od początku 1982 r. Z tego okresu pochodzą pierwsze listy i ulotki kolportowane przez SB, zawierające informację, że Lech Wałęsa to agent SB ps. „Bolek”. Dokumenty te były podpisane przez prawdziwe lub zmyślone przez SB organizacje konspiracyjne.
Druga faza tych działań była znacznie bardziej skomplikowana. Biuro Studiów SB, wspólnie z fałszerzem specjalistą od podrabiania podpisów, próbowało spreparować donosy Lecha Wałęsy jako agenta SB ps. „Bolek” działającego w latach 80



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Gontarczyk


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama