Bolesna lekcja

Po 25 latach od upadku PRL-u nie udało się nam zbudować ani suwerennego i sprawnego państwa, ani instytucji działających według merytorycznego klucza. Mijający rok przyniósł dwa dowody na prawdziwość tej tezy – aferę podsłuchową i podfałszowane wyniki wyborów. Po aferze pozostała nam znajomość części rozmów – te najważniejsze wciąż są nieznane. Funkcją tych, które przedostały się do opinii publicznej, nie było obalenie rządu, lecz uzyskanie wpływu na jego decyzje. Ktoś, kto dysponuje archiwum kompromitującym polskich polityków, ma w ręku potężny instrument wpływu. Wciąż nie wiemy, kim jest. Tę sytuację lepiej niż my zrozumieli politycy i służby specjalne państw UE. I to oni rozwiązali nasz problem, przenosząc premiera Tuska i wicepremier Bieńkowską do unijnych struktur. Także
67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl