Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ormianie wściekli na Rosjan: „Wydajcie mordercę!”

Dodano: 21/01/2015 - Numer 1019 - 21.01.2015
Okrutna zbrodnia, zabójstwo całej rodziny, wstrząsnęła Armenią. W poniedziałek zmarła siódma ofiara masakry w Giumri – sześciomiesięczny Serż Awetisjan, którego mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować. Gdy wyszło na jaw, że winny zbrodni Rosjanin nie zostanie przekazany armeńskim organom ścigania, wzburzony tłum zaatakował rosyjską bazę wojskową i ambasadę. 12 stycznia rosyjski żołnierz włamał się do domu, w którym mieszkała rodzina Awetisjan i zabił sześć osób, w tym dwuletnie dziecko. Morderca strzelał do ofiar z kałasznikowa. Gdy próbował strzelić do półrocznego Serża, automat się zaciął. Wtedy zabójca dźgnął dziecko bagnetem. Sprawcą okazał się 19-letni Walerij Permiakow, który wcześniej zdezerterował z rosyjskiej jednostki w Giumri. W domu Awetisjanów znaleziono jego broń i mundur. Przebranego w cywilne ubranie Permiakowa zatrzymali rosyjscy żołnierze podczas próby przekroczenia granicy z Turcją. Dezerter został przewieziony do bazy w Giumri i umieszczony w areszcie. Rosyjska prokuratura wojskowa postawiła zatrzymanemu zarzut wielokrotnego zabójstwa i dezercji z bronią. Według rosyjskich mediów sprawą ma się zająć północnokaukaski wojskowy sąd okręgowy w Rostowie nad Donem. Masakra w Giumri wywołała oburzenie Ormian. 13 stycznia podczas demonstracji przed ambasadą Rosji w Erywaniu manifestanci domagali się likwidacji rosyjskiej bazy wojskowej i odwołania rosyjskiego ambasadora. 14 stycznia tysiące demonstrantów przedarły się pod bazę w Giumri, domagając się wydania rosyjskiego żołnierza armeńskim organom ścigania. Doszło też do demonstracji przed rezydencją prezydenta Armenii Serża Sarkisjana. 15 i 16 stycznia przed przedstawicielstwami dyplomatycznymi Rosji w Erywaniu i Giumri doszło do zamieszek i starć z policją, w których wyniku ponad 30 osób zostało rannych. Przed ambasadą Rosji w armeńskiej stolicy manifestanci próbowali spalić rosyjską flagę. Kilkudziesięciu demonstrantów zostało zatrzymanych. W poniedziałek, w dniu śmierci ostatniej ofiary masakry, do Giumri skierowano siły policyjnego specnazu. W związku z masakrą w Giumri prezydent Rosji przekazał władzom Armenii wyrazy ubolewania, jednak reakcje Rosjan nie są jednoznaczne. Kilka dni temu na portalu WKontaktie (rosyjski odpowiednik Facebooka) stworzono grupę wspierającą Walerija Permakowa „Je suis Valera”. Jej autorami są członkowie proputinowskiego stowarzyszenia Antymajdan.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze