Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Górnicy w Jastrzębiu zapowiadają strajk

Dodano: 23/01/2015 - Numer 1021 - 23.01.2015
KOPALNIE \ Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej planuje wprowadzenie oszczędności, które uderzają w wynagrodzenia pracowników. Górnicy się buntują. Mają dość panowania obecnego zarządu, który – ich zdaniem – niszczy i rujnuje spółkę. Związkowcy grożą strajkiem. Aby ratować firmę, zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej ogłosił program oszczędnościowy, w którym zakłada wypłatę 14. pensji za 2014 r. w ratach, a w kolejnych latach uzależnienie jej od sytuacji finansowej firmy. Zagrożone mają być też węgiel deputatowy, dopłaty do urlopów i chorobowego. „Zarząd musi mieć pewność, że w przypadku dramatycznej sytuacji może natychmiast reagować” – napisały władze firmy. Zarząd chce tym samym zapewnić sobie możliwość cięć pracowniczych wynagrodzeń w następnych latach. Górnicy są rozżaleni. – Kiedy w 2010 r. szykowaliśmy się do wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych, po strajku podpisaliśmy pakt gwarancji, który na 10 lat dał ludziom pewność pracy i zarobki, m.in. Barbórkę i czternastkę. Teraz nam to wszystko się odbiera – mówi Andrzej Ciok, przewodniczący Solidarności w kopalni Jas-Mos. – Tymczasem prezes Jarosław Zagórowski ubezpieczył zarząd na 1 mld zł i płaci składki po 150 tys. zł, a oszczędności szuka u pracowników – dodaje Ciok. Irytacja górników jest tym większa, że – jak mówi Ciok – od ponad pięciu lat panujący w Jastrzębskiej Spółce Węglowej prezes Zagórowski łamie kodeks pracy i układ zbiorowy. – Wystosowaliśmy zażalenie do Państwowej Inspekcji Pracy w 14 punktach, z których 12 inspekcja poparła i kazała naprawić to, co złe. Prezes z nadania PO i PSL u jednak to lekceważy – dodaje związkowiec. Andrzej Ciok twierdzi, że poprzedni prezesi byli gospodarzami, z którymi dało się dogadać. O prezesie Zagórowskim ma zupełnie inne zdanie. – Ten człowiek, nieznający się na górnictwie, dobrał sobie kompanów takich jak on. Niszczy i rujnuje spółkę. Jedyne, co mu się udało, to zjednoczyć wszystkie związki w sztab protestacyjny. Jeżeli minister Wojciech Kowalczyk nie odwoła Zagórowskiego, to naprawdę zrobimy taki dym, że oni popamiętają. Nie pozwolimy, aby kilkadziesiąt tysięcy osób straciło pracę – ostrzega Ciok. Jak podał zarząd, program naprawczy ma przynieść spółce 500 mln zł oszczędności w skali roku. Wobec sprzeciwu związków zawodowych na wprowadzenie tego programu zarząd rozważa powołanie spółki córki – podobnie jak w Kompanii Węglowej – i wyprowadzenie do niej kopalni JSW. Dorota Skrobisz (Niezależna.pl, Nettg.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze