Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kolejne machlojki ws. Smoleńska

Dodano: 24/01/2015 - Numer 1022 - 24.01.2015
fot.Filip Błażejowski/ Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski/ Gazeta Polska
Okazało się, że drastyczne rozbieżności czasowe w nagraniach z rozmów wieży kontrolnej z jakiem-40 są skutkiem… zerwania drutu magnetycznego w czasie ich kopiowania. – Eksperci zespołu Komisji Badania Wypadków Lotniczych w czasie robienia kopii po prostu zniszczyli dowód rzeczowy – ujawnił na antenie TV Republika inż. Marek Dąbrowski, niezależny analityk i autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Na jednej płycie, którą badali śledczy z prokuratury wojskowej, zapisano dwa pliki z nagraniem rozmów z wieży kontroli lotów w Smoleńsku, zarejestrowanej na cienkim druciku, tzw. magnetofonie drutowym. Fragment pierwszy trwa 4 godz. 40 min, urywa się, drugi natomiast trwa 2 godz. 16 min. Skąd się wzięły dwie części zapisu? Eksperci tłumaczą, że rozbieżność wynika z zerwania się drutu
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze