Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rząd podpalił Śląsk

Dodano: 03/02/2015 - Numer 1030 - 03.02.2015
To błędy rządzących doprowadziły do zaostrzenia sytuacji na Śląsku. Wszyscy, którzy znają branżę górniczą, a także ekonomiści, którzy ją rozumieją, z przerażeniem obserwowali działania rządzących, od wypowiedzi premiera Donalda Tuska o nielikwidowaniu kopalń poczynając – ocenia branżowy ekspert dr Jerzy Kicki. Operacja uzdrawiania górnictwa jest prowadzona nieudolnie i z olbrzymim opóźnieniem – powiedział w rozmowie z „Trybuną Górniczą” dr Jerzy Kicki, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego XXIV Szkoły Eksploatacji Podziemnej. Ze względu na błędy popełnione przez rządzących skala protestu nie jest dla niego zaskoczeniem. Już 2013 r. pokazał, że sytuacja w górnictwie z każdym dniem staje się coraz trudniejsza. Problemami są wysokie koszty produkcji, duży udział kosztów pracy w wynagrodzeniach i niskie wykorzystanie majątku produkcyjnego kopalń przy ciągle pogarszających się warunkach eksploatacji. Z geologicznego punktu widzenia każda z kopalń może funkcjonować, choć ma swoje słabości. Oprócz tych problemów mamy również problem rynku, czyli gdzie i jak sprzedać wydobyty węgiel w sytuacji, gdy spada zapotrzebowanie. Na to nakłada się także aspekt społeczny. W kopalniach przeznaczonych do likwidacji 40–50 proc. załogi to ludzie o stażu pracy mniejszym niż pięć lat. Ta sytuacja wymaga szczególnej troski, bo kopalnie dla mniejszych miejscowości to jedyne miejsca pracy. Tymczasem – według Jerzego Kickiego – działania rządzących przypominają „poruszanie się słonia w składzie porcelany”. Jego zdaniem najpierw trzeba było dokonać rzetelnej analizy ekonomicznej całych zasobów polskich kopalń. – Dziś wszyscy szermują wskaźnikami żywotności kopalń, które często mają się nijak do ich kondycji ekonomicznej – uważa dr Kicki, który wraz ze swoim zespołem, czyli Pracownią Pozyskiwania Surowców Mineralnych, działającą w Instytucie Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN, dokonywał wielu analiz dotyczących sytuacji w branży. Dopiero po rzetelnym rozpoznaniu sytuacji należy przygotować co najmniej kilka scenariuszy ekonomiczno-gospodarczych. Przede wszystkim trzeba określić strategię energetyczną dla Polski w horyzoncie lat 2030 i 2050, co powinno pozwolić na określenie ilości węgla kamiennego, którego potrzebuje energetyka. – To, że trudno będzie nam go sprzedać za granicę, doskonale wiemy, bo rynkowa cena węgla w Europie spadła przed kilkoma dniami poniżej 60 dol. za tonę. Niestety, programu energetyki jak nie było, tak nie ma. Wciąż nie wiadomo, jaka ilość energii i jakie nośniki energii będą w nim preferowane. Jaki przyjąć program działań w perspektywie najbliższych 5, 10 czy więcej lat? Odpowiedzi na te pytania nie padają. To trudne decyzje, ale muszą zapaść – mówi dr Jerzy Kicki. (Nettg.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze