Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Mój kraj

Dodano: 09/02/2015 - Numer 1035 - 09.02.2015
Mojego kraju już nie ma. Istnieje on co najwyżej w marzeniach, wspomnieniach, lekturach. Dobiega echem z „Psalmów” Jana Kochanowskiego, dźwięczy trzynastozgłoskowcem Adama Mickiewicza, zgęszcza się znaczeniami w strofie Cypriana Kamila Norwida, iskrzy humorem w perorach Onufrego Zagłoby. Szarpie sumienie wizjami Stanisława Wyspiańskiego, pytaniami Stefana Żeromskiego i (tak! – choć w obcym języku) Josepha Conrada. Mój kraj wraca na pożółkłych kartach listów z Workuty, zapełnionych nienagannym kaligraficznie pismem ojca, przysłanych długo przed moim urodzeniem i przechowanych przez babkę. Przez te zetlałe kartki prześwitują moje dziecięce wspomnienia: tata usiłuje nauczyć mnie (bezskutecznie!) orientacji w lesie – wszak córka partyzanta powinna las mieć we krwi… Mój kraj ożywa wraz ze 
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze