Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wypluł płuca na boisku

Dodano: 03/01/2012 - Numer 97 - 03.01.2012
Donald Tusk u progu nowego roku pada ze zmęczenia. Słania się na nogach i tchu mu w piersiach brakuje. Nie, nie, to nie dlatego, żeby dźwigał z nizin w górę polską gospodarkę znękaną kryzysem. Nie dlatego, żeby zabiegał, gdzie się da, o 300 mld zł, które obiecał wyrwać z gardła Unii Europejskiej dla kraju. Jest wycieńczony do cna od gry w piłkę w ostatnim czasie. Wszyscy już się zastanawiali, gdzie jest premier, gdy go nie ma ani w jego kancelarii, ani w Sejmie, ani nigdzie indziej. A on w tym czasie na boisku grał i grał, kopał, padał, robił wślizgi. Ale żeby chociaż udało się mu wygrać z emerytowanymi piłkarzami Lechii. Nic z tego. Piłkarskie dinozaury snujące się leniwie po murawie boiska okazały się zbyt mocne dla ekipy premiera. Wbiły drużynie Tuska cztery bramki i wycieńczyły ją
     

81%
pozostało do przeczytania: 19%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze