GMO miesza w głowie

MARKÓW SAWICKICH JEST DWÓCH

Mamy dwóch ministrów rolnictwa. Tak, to nie pomyłka. Marków Sawickich jest dwóch. Jeden z nich ostatnio na dożynkach na Jasnej Górze zapowiedział ostrą walkę przeciwko żywności genetycznie modyfikowanej. Drugi Marek Sawicki, też z PSL i też minister rolnictwa, huczał w 2008 r. w Brukseli, że przeciwstawianie się GMO to beznadziejna walka z wiatrakami. Robić to mogą jedynie wsteczniacy próbujący walczyć z postępem. Minister rolnictwa mówił też coś o godności w kontekście odmian genetycznie modyfikowanych. Nie wiemy, o co mu chodziło, ale pal sześć. Podkreślał, że nie godzi się ministrowi rolnictwa blokować pasz GMO, skoro są o 20 proc. tańsze. Zachodzimy w głowę, co z tym Markiem Sawickim. Domyślamy się, że wolta w sprawie GMO nie jest efektem stresu przedwyborczego. Wiemy skądinąd, że
     

90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze