Szturm na złoto

RYNKI NA KRAWĘDZI

Numer 1 - 09.09.2011Gospodarka

Świat oszalał na punkcie złota. Chociaż jego ceny są już niebotyczne, to wielu ekspertów prognozuje, że będą nadal rosły. Ten cenny kruszec jest bowiem w niepewnych czasach traktowany jako jedna z najbezpieczniejszych form oszczędności. Polacy również nie pozostali obojętni na jego magię.

Obecnie wcale nie jest łatwo zaopatrzyć się w złote sztabki i monety. Aby je kupić, trzeba czekać nawet do 45 dni. A jeszcze kilka miesięcy temu dostawało się je od ręki. Inwestorzy i drobni ciułacze nie chcą czekać tak długo. Swoje oszczędności przenoszą na fundusze, które – w ich imieniu
– lokują te środki w złoto i w akcje kopalń wydobywczych. W ciągu sierpnia kwoty, którymi zarządza fundusz Gold Inwestor Otwarty, wzrosły z 84 do 158 mln zł!

Europa się chwieje. Widmo bankructwa zagląda do państw borykających się z nadmiernym zadłużeniem. Trzy dni temu szwajcarski bank centralny, aby ratować gospodarkę kraju, radykalnie osłabił kurs franka. Poprzez przywiązanie tej waluty do euro straciła ona atrakcyjność dla spekulantów. Kiedy inwestorzy przestają ufać rządom, wówczas kupują złoto. Popyt jest tak ogromny, że cena tego kruszcu bije kolejne rekordy. Ostatni padł w dniu, kiedy usztywniono kurs franka. Wynosi on teraz 1923 dol



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Skrobisz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się