Szturm na złoto

RYNKI NA KRAWĘDZI

Świat oszalał na punkcie złota. Chociaż jego ceny są już niebotyczne, to wielu ekspertów prognozuje, że będą nadal rosły. Ten cenny kruszec jest bowiem w niepewnych czasach traktowany jako jedna z najbezpieczniejszych form oszczędności. Polacy również nie pozostali obojętni na jego magię. Obecnie wcale nie jest łatwo zaopatrzyć się w złote sztabki i monety. Aby je kupić, trzeba czekać nawet do 45 dni. A jeszcze kilka miesięcy temu dostawało się je od ręki. Inwestorzy i drobni ciułacze nie chcą czekać tak długo. Swoje oszczędności przenoszą na fundusze, które – w ich imieniu – lokują te środki w złoto i w akcje kopalń wydobywczych. W ciągu sierpnia kwoty, którymi zarządza fundusz Gold Inwestor Otwarty, wzrosły z 84 do 158 mln zł! Europa się chwieje. Widmo bankructwa zagląda do państw
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze