Tramwaj a sprawa polska

Motto: Jaki prezydent, taka katastrofa Zmiennie trasy tramwajowe u nas biegną, zestawienie zaś po prostu w oczy kole – Józef wysiadł na przystanku Niepodległość, pan Bronisław za to wsiadł na stacji Smoleńsk. Różne wizje, różny też kaliber ludzki. Tramwaj także może znakiem być nadziei. Kiedy pojął – Komorowski, nie Piłsudski – to ze wstydu się pod Łodzią wykoleił... Czyn aluzją pachnie mocną i odwagą, skład popisał się brawurą wręcz ułańską, by „Gajowy” szybko mógł opuścił wagon, nim do końca wykolei nasze państwo!
95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl