Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nowe kłopoty Jana Burego z PSL u

Dodano: 07/05/2015 - Numer 1108 - 07.05.2015
POLITYKA \ Radio RMF FM podaje, że szef klubu parlamentarnego PSL u Jan Bury miał sugerować wiceszefowi Komendy Głównej Policji, by ten znalazł coś na Lucjana Kuźniara, samorządowca związanego z PSL em. Wcześniej to m.in. dzięki poparciu Kuźniara PiS przejął władzę na Podkarpaciu. Cała sprawa dotyczy wydarzeń z 2013 r. Wówczas marszałkiem woj. podkarpackiego został Władysław Ortyl z PiS u. O wyborze zadecydowały głosy dwóch samorządowców: Jana Burka z PO i Lucjana Kuźniara z PSL u. Władza nad regionem przeszła w ręce PiS u i Prawicy RP. Według ustaleń radia Jan Bury nie mógł z tym się pogodzić. „Zdenerwowany kilka dni później telefonicznie połączył się z wiceszefem Komendy Głównej Policji generałem Mirosławem Schosslerem. Z naszych informacji wynika, że najpierw zaczął się żalić na zdrajcę, a potem zasugerował, by znaleźć coś na Kuźniara. Policjant wysłuchał swojego kolegi” – czytamy na portalu RMF24.pl. Schossler to kolega Burego jeszcze od czasu studiów, gdy przyszły poseł był aktywistą Związku Młodzieży Wiejskiej. Dziennikarze informują także, że w rozmowie z nimi wiceszef policji nie potrafił przypomnieć sobie szczegółów, ale nie wykluczał, że w tym gorącym czasie rozmawiał z Janem Burym m.in. o sytuacji w sejmiku. RMF podaje również, że rozmowa została nagrana, poseł PSL u był bowiem od jakiegoś czasu podsłuchiwany w związku ze śledztwem w sprawie afery podkarpackiej. W sprawie pojawia się też wątek tajemniczej notatki sporządzonej na firmowym papierze jednego z rzeszowskich hoteli. Autorem notatki jest Mirosław Schossler, który spotkał się z posłem Burym we wspomnianym hotelu. Miał wtedy dowiedzieć się o szczegółach dotyczących nieprawidłowości w firmie Kuźniarów. Po tym spotkaniu Schossler miał wezwać do siebie wiceszefa CBŚ Rafała Derlatkę i przekazać mu informacje od Burego. Na tej podstawie wszczęto śledztwo. Politycy PSL u reagują ostrożnie. – Nie bądźcie tacy w gorącej wodzie kąpani. […] Są od tego stosowne służby. Jeśli ta rozmowa była, bardzo łatwo te stosowne służby mogą zweryfikować, czy taka rozmowa rzeczywiście miała miejsce, jaki był kształt, jaka zawartość. I czekamy na ciąg dalszy – powiedział dziennikarzom prezes PSL u Janusz Piechociński. – Wszystko wskazuje na to, że instytucje państwa są wykorzystywane do uprawiania polityki i to w sposób bardzo brutalny – ocenia z kolei europoseł PiS u Zbigniew Kuźmiuk.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze