Taniec, śpiew i plotki

JAK TO BYŁO Z BUNGA-BUNGA

Numer 3 - 12.09.2011Świat

Premier Włoch powiedział, że przyjęcia w jego willi, znane jako bunga-bunga, były czymś niewinnym. Po 15 dniach pracy z rządem był to sposób na to, by się spotkać, poplotkować, pośpiewać i trochę potańczyć – mówił Berlusconi. Wezwał, by nie wierzyć w to, co o nim mówią „sędziowie z lewicy” i media. Mówił, że nie pali i nie uprawia hazardu, natomiast o „bunga-bunga” zażartował, że może nadal robić coś, czego nie uważa za wadę i ma nadzieję, że jeszcze całe lata będzie mógł to robić



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się