Zbrodnia katyńska we Włodzimierzu Wołyńskim?

DOŁY ŚMIERCI

Mierzyli w głowę. Inaczej jednak niż w Katyniu, gdzie polskich oficerów pozbawiano życia strzałem w potylicę. Bandyci z NKWD we Włodzimierzu Wołyńskim celowali swoim ofiarom również w czoła i skronie. Otwory wlotowe o średnicy 7,7 mm w czaszkach nie budzą żadnych wątpliwości, że mordu dokonano z będących na stanie sowieckiej bezpieki pistoletów Browning lub Walther PP. Zresztą obok szczątków ludzkich odnaleziono łuski kalibru 7,65 z amunicji produkowanej przez niemiecką firmę GEKO. Identyczne jak w Katyniu i innych miejscach NKWD-owskich zbrodni. Miejsce kaźni polskich oficerów W 1997 r. w miejscu średniowiecznego grodziska we Włodzimierzu Wołyńskim ukraińscy archeolodzy natknęli się na szczątki kilkudziesięciu ciał. Oficerskie i podoficerskie pasy, strzępy płaszczy i wojskowe guziki
     

24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze