Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pociągi niemieckiej Arrivy nie wjadą na Mazury

Dodano: 08/07/2015 - Numer 1160 - 08.07.2015
KOLEJ \ Urząd marszałkowski Warmii i Mazur wybrał bez przetargu na regionalnego przewoźnika PKP Przewozy Regionalne. To oznacza, że mazurskich torów nie zdominuje niemiecka Arriva, która starała się zdobyć ten region. Polscy kolejarze, którzy szykowali się do strajku, odetchnęli z ulgą. Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego zrezygnował z rozpisania kolejnego przetargu na wyłonienie przewoźnika w regionie. Pierwszy został unieważniony, bo oferty złożone przez PKP Przewozy Regionalne i niemiecką firmę Arriva przewyższały cenowo możliwości finansowe samorządu. Polski przewoźnik, który obecnie wozi pasażerów na Warmii i Mazurach, skalkulował koszty na 246 mln zł, niemiecki zaś, który działa na rynku kujawsko-pomorskim, nie podał kwoty, za którą chciałby wykonywać przewozy. Samorząd szykował się do rozpisania kolejnego przetargu. Jednakże wycofał się z tych planów, ponieważ rząd zapowiedział przywrócenie funduszu kolejowego, z którego są dotowane lokalne przewozy. Fundusz, do którego jest odprowadzane 20 proc. opłaty paliwowej, miał być zlikwidowany w 2016 r. Formalnie nie wiadomo, ile urząd otrzyma dotacji, ale samorządowcy liczą na kwotę, jaką rząd przekazywał im wcześniej. W poprzednich latach otrzymywali ponad 7 mln zł rocznie. – Ta kwota pozwala na finansowy spokój w odniesieniu do lokalnych kolei – zapewnia Wiktor Wójcik, dyrektor departamentu infrastruktury i geodezji olsztyńskiego urzędu marszałkowskiego. W 2015 r. samorząd województwa dopłacił do przewozów kolejowych 49 mln zł. Dzięki obiecanej dotacji urząd marszałkowski zdecydował się na wybór polskiego przewoźnika. – Jeszcze w kwietniu, po unieważnieniu przetargu, nasza sytuacja była beznadziejna, szykowaliśmy się do strajku – przyznali kolejarze z PKP Przewozy Regionalne. Związkowcy z zadowoleniem przyjęli wiadomość o wyborze polskiej spółki. Okazało się, że dzięki nadchodzącym wyborom do parlamentu rząd znalazł pieniądze na dotacje dla kolei regionalnej i dzięki temu samorządowcy mogli bez przetargu wybrać spółkę PKP Przewozy Regionalne. Ewentualne zwycięstwo Arrivy i zepchnięcie z mazurskich torów polskiej spółki oznaczałoby, że niemiecki przewoźnik przejąłby kolejowy rynek w kolejnym województwie. Już jeździ po torach w Kujawsko-Pomorskiem, szykuje się też do przejęcia sieci połączeń na Lubelszczyźnie. Tymczasem należąca do samorządów spółka Przewozy Regionalne boryka się z ogromnymi kłopotami finansowymi. Rząd pogrążył finansowo przewoźnika m.in. nietrafioną decyzją przekazania w 2008 r. udziałów spółki marszałkom województw. Straty są liczone w miliardach złotych, a kolejne programy naprawcze tylko je pogłębiają. Spółce rosną koszty, spadają przychody, pogarsza się jakość świadczonych usług, m.in. z powodu przestarzałego taboru. Dzięki dotacji z funduszu kolejowego samorząd województwa warmińsko-mazurskiego będzie mógł kupić nowe wagony i lokomotywy. Obecnie tylko 10 proc. taboru jest nowe, reszta jest mocno wyeksploatowana. (Rynek-kolejowy.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze