PAP nie sprawdza informacji

MAILOWY BLEF POWAŻNY W SKUTKACH

PiS krytykuje PAP za brak profesjonalizmu, a sprawą maili wysłanych ze skrzynki posłanki Kempy zajmuje się prokuratura. Wystarczy mieć dostęp do internetu i Jarosław Kaczyński dostanie miłego maila od Donalda Tuska – wyjaśnia inż. Jerzy Sobczyk z Politechniki Warszawskiej. Serwer, z którego wysłano wiadomość, znajduje się w Czechach. To tam jest strona do wysyłania wiadomości od dowolnego nadawcy. Dlaczego PAP dał się tak łatwo podejść? – Standardem dziennikarskim jest sprawdzenie źródła. Jeśli PAP tego nie robi, to kto ma robić? – zaznacza Adam Hofman, rzecznik PiS. Oburzona wpadką państwowej agencji jest poszkodowana – Jeśli PAP bez weryfikacji podaje takie informacje, to wygląda to na działanie polityczne skierowane we mnie i w moją partię – mówi Beata Kempa. PAP się broni. –
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze