ZACZĘŁO SIĘ OD GRAFFITI

SZYKUJĄ SIĘ NA KIBICÓW PRZED MECZEM PSV EINDHOVEN-LEGIA WARSZAWA

Numer 6 - 15.09.2011Sport

1625 kibiców Legii będzie wspierało swoją drużynę w czwartkowym meczu z PSV Eindhoven w Lidze Europejskiej. Wielu z nich więcej czasu
spędzi jednak w Hadze. Dla legionistów może to być jedyna okazja, by spotkać się z zaprzyjaźnionymi fanami ADO Den Haag, władze Eindhoven i PSV zapowiedziały bowiem, że kibice z Hagi nie zostaną wpuszczeni na trybuny Philips Stadion. W Holandii argumentują, że incydenty z udziałem kibiców Legii i Den Haag podczas meczów wyjazdowych zdarzają się często, przypomina się też, że na warszawskim klubie wciąż ciąży kara w zawieszeniu za awantury podczas spotkania z Vetrą Wilno.

Stan wyjątkowy

Dlatego burmistrz wprowadził w mieście stan wyjątkowy, który potrwa od środy po południu do piątku rano. Zakazana będzie m.in. sprzedaż napojów alkoholowych w butelkach lub puszkach (dopuszczalne będą jedynie plastikowe kubki). Policja otrzymała przyzwolenie na zastosowanie „wszelkich możliwych środków” dla zapewnienia spokoju. W Eindhoven obawiają się, że 1625 biletów, które przyznano polskim fanom, okaże się pulą niewystarczającą (na jej zwiększenie PSV nie wyraził jednak zgody), dlatego apelują, by do miasta nie przyjeżdżali kibice, którzy nie mają wejściówek. Zgodnie z tradycją legioniści część biletów zarezerwowali dla fanów zaprzyjaźnionych klubów, jednak Holendrzy raczej z tego nie skorzystają. Przy wymianie voucherów na bilety mają być bowiem sprawdzane dowody tożsamości i nikt spoza Polski wejściówki nie otrzyma.

Dla sympatyków Den Haag perypetie związane z Legią nie są żadną nowością. W przeszłości bywało już, że na wyjazdowy mecz ich zespołu z FC Utrecht, którego fani nie lubią tak samo kibiców z Hagi, jak i z Legii, nie mogli wnosić żadnych akcesoriów w barwach warszawskiego klubu. Ułożyli więc napis „Legia” z liter wymalowanych na koszulkach.

Kultowe malowidło

Przyjaźń fanów Legii i FC Den Haag rozpoczęła się jeszcze w latach 80. Początkowo były to tylko kontakty pojedynczych osób, zaowocowały jednak tym, że na meczach Legii zaczęła pojawiać się flaga Hagi, a przede wszystkim powstaniem słynnego graffiti na jednej ze ścian Zuiderpark – historycznego stadionu haskiego klubu. Obok znaków Juventusu Turyn, FC Brugge i FC Liverpool wymalowany został herb Legii. Przez wiele lat to miejsce było obowiązkowym punktem na trasie każdego fana „wojskowych”, który tylko znalazł się w Holandii.

Kiedy więc jesienią 2002 r



zawartość zablokowana

Autor: Marek Saturdski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama