Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

FINANSE \ USTAWA O PRZEWALUTOWANIU KREDYTÓW WALUTOWYCH Platforma stoi po stronie banków

Dodano: 08/08/2015 - Numer 1187 - 08.08.2015
Platformy Obywatelskiej nie interesuje dobro obywateli, lecz banków. – Poprawki wprowadzone przez Sejm do ustawy o restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych są bardzo szkodliwe dla systemu bankowego. We wrześniu będziemy starali się przywrócić propozycje, jakie były w pierwotnej wersji – oświadczył Kazimierz Kleina, senator PO. Szykuje się ostra batalia o kształt ustawy, która miała pomóc frankowiczom wyjść z toksycznych kredytów. Platforma Obywatelska nie zamierza obarczać banków ciężarem operacji przewalutowania kredytów walutowych. – Zdecydowanie jestem przeciwnikiem tego rozwiązania, które zostało przyjęte w Sejmie. Mam nadzieję, że była to pomyłka. Bo ta decyzja jest bardzo szkodliwa dla systemu bankowego w Polsce. Będziemy się starali co najmniej przywrócić propozycje, jakie były w pierwotnej wersji projektu ustawy, a więc podziału kosztów 50 proc. na 50 proc. – oświadczył senator PO Kazimierz Kleina. Posłowie wnieśli poprawki, które w dość istotny sposób zmieniły przepisy. Jedna z nich stanowi, że bank ma umarzać 90 proc. (a nie 50 proc.) różnicy pomiędzy wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia, jaką miałby kredytobiorca, gdyby wziął kredyt w złotych. Ponadto z przewalutowania na mocy tejże ustawy mieliby skorzystać właściciele mieszkania o powierzchni do 100 mkw., domu zaś o powierzchni do 150 mkw. PO wpisała do projektu ustawy, że mogliby to być posiadacze mieszkań nie większych niż 75 mkw., domów zaś do 100 mkw. Posiedzenie senackiej komisji budżetu i finansów publicznych w sprawie uchwalonej przez Sejm ustawy wstępnie zaplanowano na 28 sierpnia. – Chyba że będzie potrzeba wcześniejszego zabrania głosu w tej sprawie, aby ustabilizować sytuację na rynkach. Wówczas posiedzenie komisji byłoby wcześniej – powiedział Kleina. Jego wypowiedź stwarza wrażenie, jakby po uchwaleniu ustawy przez rynki przetoczyło się tornado. Owszem, giełda zareagowała na przyjęcie ustawy, potaniały nieco akcje banków, ale w istocie była to tylko gra inwestorów na tzw. zniżki. Indeks WIG-Banki jeszcze tego samego dnia zaczął odrabiać straty i wczoraj kontynuował wzrost. Warto podkreślić, że nawet w wersji przyjętej przez Sejm ustawa wcale nie jest korzystna dla frankowiczów. Sankcjonuje bowiem zadłużenie liczone po obecnym kursie i mimo redukcji długu wciąż kredytobiorca będzie musiał spłacić większy kapitał, niż pożyczył. Na dodatek ustawa obejmuje bardzo wąską grupę zadłużonych – takich, którym dług przerósł o 80 proc. wartość nieruchomości mimo spłacanych przez lata rat kredytowych. Choć Platforma Obywatelska mami, że ustawa została przyjęta w trosce o frankowiczów, to w istocie dba o wyłączny interes banków. Posłanka PO Krystyna Skowrońska podała, że sejmowe poprawki do ustawy zwiększają koszty banków o 7 mld zł, ale milczy o dramacie nabitych w toksyczne kredyty frankowiczów. – Banki zawiodły swoich klientów, oferując im produkty, które nie były dostosowane do ich możliwości – uważa Mariusz Pawlak, główny ekonomista Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Jego zdaniem, gdyby była równowaga stron i kredytobiorca walczyłby o swoje prawa, to w większości przypadków by wygrał. – Tymczasem wszystkie instytucje, które powinny chronić konsumenta, łącznie z NBP, tak naprawdę stoją po stronie sektora bankowego – ocenia ekspert. (Bankier.pl, Money.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze