Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Koordynator RKW nękany przez lokalny układ

Dodano: 22/08/2015 - Numer 1198 - 22.08.2015
SPOŁECZEŃSTWO \ Członek Klubu „Gazety Polskiej” w Żywcu i koordynator okręgowy Ruchu Kontroli Wyborów stanął oko w oko z lokalnym układem. Po serii artykułów dotyczących nieprawidłowości, które opisał na swoim portalu, urzędnicy miejscy złożyli na niego zawiadomienie w Prokuraturze Rejonowej w Żywcu. Portal Zywiecwsieci.pl prowadzony przez Rafała Dudziaka funkcjonuje od ponad dwóch lat. Od samego początku jego autorzy podejmowali tematy niewygodne dla burmistrza miasta Antoniego Szlagora z PSL-u, informując mieszkańców m.in. o jego lustracji w IPN-ie czy też opisując jego związki z eksprezydentem Bronisławem Komorowskim. Na początku 2014 r. urzędnicy UM zawiadomili prokuraturę o nieprzestrzeganiu przez Dudziaka prawa prasowego. Przestępstwo miało polegać m.in. na nieumieszczeniu przez Dudziaka adresu i nazwy wydawcy w stopce portalu. Prokuratura odrzuciła wniosek o ukaranie dziennikarza, rok później urzędnicy postanowili jednak oskarżyć Dudziaka z art. 212 kk. Urzędnicy poczuli się dotknięci artykułem, w którym napisano: „W Obwodowej Komisji Wyborczej w Żywcu [podczas wyborów prezydenckich] pojawiły się ustne wytyczne urzędników wobec członków komisji wyborczych, aby ci nie parafowali wszystkich stron protokołu wydrukowanego z komputera, a jedynie złożyli swe podpisy na jego ostatniej stronie”. Na postawę urzędników nie wpłynął nawet fakt, że Dudziak zamieścił na portalu odpowiedź w tej sprawie sekretarza miasta Tomasza Busia. Buś tłumaczył: „Parafowanie protokołu jest możliwe wyłącznie w sytuacji, kiedy protokół ten został sporządzony ręcznie”. W zawiadomieniu do Prokuratury Rejonowej w Żywcu wiele miejsca urzędnicy poświęcili także artykułowi Teresy Rogalskiej umieszczonym na portalu, miał on według nich podważyć zaufanie wobec UM. Rogalska nie zgodziła się z polemiką Busia i zwracała uwagę na kilka dodatkowych niejasności. Właściciel portalu nie wydaje się zaskoczony postawą urzędników. – Starałem się być rzetelny i dociekliwy. Rządzący chcieliby, żeby pewne tematy po prostu się nie pojawiały. Woleliby mieć święty spokój – komentuje sprawę Dudziak. Dziennikarz został 17 czerwca przesłuchany w charakterze podejrzanego przez prokuraturę. Do tej pory nie postawiono mu zarzutów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze