Piekło, czyściec i raj

ZAPISKI MELOMANA \ IVO POGORELIĆ

Ten być może niezrozumiały w kontekście festiwalu „Chopin i jego Europa” tytuł przyszedł mi na myśl już w trakcie recitalu Ivo Pogorelicia. Bo słuchacze tego koncertu w Filharmonii Narodowej przeszli przez wszystkie możliwe fazy – od niedowierzania, oburzenia i odrzucenia po zaciekawienie, fascynację, a nawet zachwyt. Oczywiście doświadczyli tego nie wszyscy. Większość wytrawnych melomanów od początku fukała, prychała, przewracała oczami i na koniec wyszła oburzona. Ależ on grał! Cóż zatem wydarzyło się w czwartek, 20 sierpnia? Tego dnia w Filharmonii Narodowej wystąpił Ivo Pogorelić, pamiętny uczestnik konkursu chopinowskiego w 1980 r. To wówczas 22-letni pianista od początku eliminacji niczym Pan Twardowski w oberży Rzym śmieszył, tumanił, przestraszał. Śmieszył filistrów i słuchaczy
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze