Nokaut Platformy

Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Referendum okazało się wręcz nokautem dla jego „ojca” Bronisława Komorowskiego i „matki”, czyli Platformy. PO i wspierające ją media chciały przemilczeć ten frekwencyjny nokaut, a jeżeli już o tym mówią, to w konwencji odpowiedzialności nowego prezydenta i ewentualnie „całej klasy politycznej”. Na przykład minister Schetyna chce przerzucić winę za klęskę na wszystkie partie polityczne. Mimo tych wszystkich tłumaczeń rządzącej Platformy, Polacy jednak dokładnie wiedzą, że organizując referendum, Komorowski chciał ich instrumentalnie wykorzystać do ratowania swojego wyniku w II turze wyborów prezydenckich. Skoro przegrał pierwszą, a Paweł Kukiz, zwolennik jednomandatowych okręgów wyborczych, uzyskał ponad 20-proc. poparcie, to były prezydent chciał za wszelką cenę sięgnąć w drugiej turze choć po część jego zwolenników. Komorowski mimo to wybory przegrał, a teraz odbyła się z opóźnieniem ich trzecia tura, która zakończyła się nokautem dla niego i wspierającej go PO. Referendum okazało się „najdroższym sondażem w Europie”. Czy w takim razie Platforma zwróci 100 mln zł? Trzeba ją o to pytać w trwającej kampanii wyborczej.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze