Pożyczki z parabanków topią samorządy

Dodano: 25/09/2015 - Numer 1227 - 25.09.2015
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Zadłużonej gminy Ostrowice nie da się uratować – doszedł do wniosku wojewoda zachodniopomorski. I zwrócił się z wnioskiem do premier Ewy Kopacz o wprowadzenie zarządu komisarycznego. Gmina popadła w kłopoty, bo zadłużała się w parabankach. Szans na inne finansowanie nie miała, podobnie jak wiele innych samorządów w Polsce. Wojewoda zachodniopomorski Marek Tałasiewicz uznał, że plan ratunkowy przygotowany przez gminę nie daje jej szansy na wyjście z sytuacji krytycznej. Gmina, mimo że jest niewypłacalna, nie może zbankrutować. Wojewoda wystąpił więc do premier Ewy Kopacz z wnioskiem o zawieszenie organów gminy i wprowadzenie zarządu komisarycznego. Jego zdaniem w programie naprawczym w planowanych dochodach nie zaprezentowano żadnych kalkulacji ani dokumentów potwierdzających prawidłowość ich wyliczenia. Są one wysoce niepewne lub wręcz nawet niemożliwe do zrealizowania. Wojewoda uznał, że działania naprawcze, zainicjowane jeszcze w 2014 r., nie doprowadziły do poprawy stanu finansów. – Gmina chciała postawić na budowę siłowni wiatrowych, lecz wojewoda uznał, że są to inwestycje obarczone wysokim ryzykiem niepowodzenia. Gmina znajduje się bowiem w obszarze Natury 2000, a w takich miejscach nie można budować farm wiatrowych – twierdzi Tałasiewicz. Jego zdaniem trudno liczyć na to, że pomysł zyska akceptację Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Tymczasem samorządowcy twierdzą, że mieli już inwestorów na budowę farm wiatrowych, a wpływy pojawiłyby się w 2018 r. Wojewoda zarzucił władzom Ostrowic, że nie przedstawiły żadnych kalkulacji dla budowy stacji paliw, ośrodka wypoczynkowego, ośrodka szkolenia praktycznego personelu obsługi ruchu lotniczego, przystani żeglarskiej wraz ze stocznią jachtową i pensjonatu. Ponadto proponowane obniżenie diet radnych oraz wynagrodzeń wójta nie będą miały wpływu na poprawę sytuacji gminy. Nie ma więc zdaniem wojewody wyjścia i trzeba wprowadzić zarząd komisaryczny. Wojewoda zachodniopomorski od 2010 r. informował rząd o trudnej sytuacji gminy. Chciał połączyć gminę z sąsiednią, np. Drawskiem Pomorskim. Jednak ta gmina nawet nie chce słyszeć o podrzucaniu kukułczego jaja. – Nie ma takiego argumentu, który skłoniłby nas do dobrowolnego przejęcia tej gminy – powiedział burmistrz Drawska Pomorskiego Zbigniew Ptak. Ostrowice wpadły w spiralę zadłużenia po zaciągnięciu kredytów, których nie udało się spłacić w terminie. Wójt próbował ratować gminę, emitując obligacje i przygotowując program naprawczy. Ministerstwo Finansów nie zgodziło się jednak na finansowanie gminy, bo uznało, że nie będzie w stanie unieść kolejnych zobowiązań. Gmina sięgnęła więc po pożyczki w parabankach, skoro nie było szans na zdobycie finansowania z innych źródeł, bo banki także się od niej odwróciły. To nakręciło spiralę zadłużenia, które obecnie wynosi 33 mln zł, przy rocznym budżecie zaledwie 11 mln zł. Ostrowice ratują się jednak, jak mogą. Na swojej stronie internetowej władze gminy zwróciły się o wsparcie finansowe, podane zostały numery kont, na które można wpłacać pieniądze. Niestety Ostrowice nie są jedyną gminą, która sięga po tak drastycznie oprocentowane pożyczki. Pod koniec 2013 r. zadłużonych w parabankach było 16 samorządów na kwotę 105 mln zł (najwięcej wśród nich jest powiatów), obecnie jest ich już niemal 40, a łączne zadłużenie wynosi 330 mln zł. I są to dane zaniżone, bo sam łódzki Magellan, jedna z największych instytucji parabankowych, chwali się, że obsługuje 73 samorządy. Skala zjawiska pokazuje dramatyczną sytuację finansową samorządów i świadczy o tym, że nie mamy do czynienia z jednym nieodpowiedzialnym samorządowcem – przyznają to nawet posłowie z komisji samorządu terytorialnego. To desperacja – mówią.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze