Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Chcę kolejnych rekordów!

Dodano: 30/09/2015 - Numer 1231 - 30.09.2015
fot. Tytus Żmijewski / PAP
fot. Tytus Żmijewski / PAP
WYWIAD \ Z ANITĄ WŁODARCZYK ROZMAWIA KRZYSZTOF OLIWA Jestem sportowcem ambitnym. Nie spoczywam na laurach. Chcę bić kolejne rekordy, stawać się coraz lepsza. Wiem, że mogę to osiągnąć – mówi w rozmowie z „Codzienną” złota medalistka mistrzostw świata i rekordzistka świata w rzucie młotem. Oswoiła się już Pani z myślą, że w rzucie młotem jest Anita Włodarczyk, a potem długo, długo nic? To dla mnie normalne, nie jest to dla mnie nowe doświadczenie. Przyzwyczaiłam się do startów w zawodach jako numer 1, który wszyscy chcą dogonić. Jak widać po wynikach nie przeszkadzało mi to zbytnio. Co miałam zdobyć w tym sezonie, to zdobyłam. Wygrałam mistrzostwo świata, pobiłam rekord świata. Z tego sezonu lekkoatletycznego jestem naprawdę bardzo zadowolona. Kiedy startuje Pani w zawodach, co jest trudniejsze: rywalizacja z zawodniczkami czy z samą sobą? Na razie nie czuję presji ze strony rywalek. Przed każdym startem szukam motywacji w samej sobie, bo wiem, że jestem w stanie bez większych problemów pokonać inne dziewczyny. Walczę jednak o jak najlepsze wyniki, bo bycie po prostu najlepszą mnie nie zadowala. Chcę bić kolejne rekordy. Choć nie ukrywam, że taka sytuacja jest trudna. Zawsze to rywalizacja z innymi zawodniczkami sprawiała, że stawałam się jeszcze lepsza, teraz tej motywacji muszę szukać u siebie. Teraz sytuacja wygląda tak, że jestem o kilka metrów przed rywalkami i muszę sobie z tym poradzić. Mimo wszystko czy nie jest łatwiej spokojnie koncentrować się na sobie, niż nerwowo patrzeć na rywalki? Zawsze pobudzała mnie rywalizacja, dlatego gdy spojrzę przez pryzmat całej mojej kariery, ten sezon był dla mnie po części czymś nowym. Nie mam jeszcze recepty na to, jak podejść do zawodów, żeby skoncentrować się tylko na sobie. Cały czas nad tym pracuję. Jak Pani będzie szukała tej recepty? Na pewno po sezonie będzie czas, aby spokojnie przeanalizować wszystkie starty i szukać rezerw nie tylko sportowych, ale też mentalnych. Na pewno będę konsultować się z psychologiem i poszukamy wspólnie jakiegoś rozwiązania. Czy była Pani zaskoczona, że udało się ustanowić tak niesamowity rekord świata? Przed sezonem nie myśli się o tym, czy uda się pobić rekord, czy nie. To przychodzi w trakcie startów, choć muszę przyznać, że marzyło mi się złamanie bariery 80 m. Udało się i to nawet z nawiązką. Szykując się do startów w tym roku, koncentrowałam się głównie na mistrzostwach świata w Pekinie. Cel wykonałam, bo zdobyłam złoty medal. Złamała Pani barierę 80 m, która jeszcze do niedawna wydawała się nieosiągalna dla kobiet. Gdzie jest granica Pani możliwości? Nie wiem tego, choć mam przekonanie, że jeszcze mogę coś do tego wyniku dołożyć. Mam w sobie wielką wiarę w to, że da się rzucać jeszcze dalej. Gdyby tak nie było, to już mogłabym zakończyć karierę. Chcę z roku na rok rzucać coraz dalej. Zresztą uzyskiwanie takich wyników to jest wypadkowa wielu czynników. Nie chodzi tu tylko o formę fizyczną, ale także w dużej mierze o warunki atmosferyczne, jakie panują danego dnia na stadionie. W cuglach wygrała Pani mistrzostwa świata, które w roku przedolimpijskim są traktowane jako generalna próba przed najważniejsza imprezą czterolecia. Możemy już zakładać Pani złoto na szyję podczas igrzysk w Rio? Na pewno nie. Nie bawię się w spekulacje i przewidywania. Tak samo trudno przewidzieć, czy kolejny sezon będzie wyglądał tak samo jak poprzedni, kiedy to cały czas miałam dużą przewagę nad konkurentkami. Na pewno chcę się jak najlepiej przygotować i osiągnąć jak najlepszy wynik. O laurach czy medalach nie myślę w tej chwili. Artykuł powstał przy współpracy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze