Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wielkie nadzieje na Rio

Dodano: 08/10/2015 - Numer 1238 - 08.10.2015
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
LEKKOATLETYKA \ SEZON 2015 BYŁ W WYKONANIU NASZYCH ZAWODNIKÓW JEDNYM Z NAJLEPSZYCH W HISTORII Reprezentanci Polski osiągnęli w kończącym się sezonie doskonałe wyniki. W klasyfikacji medalowej mistrzostw świata w Pekinie zajęliśmy fenomenalne szóste miejsce i przywieźliśmy z Chin aż osiem medali, w tym trzy złote, zdobyte przez Anitę Włodarczyk, Pawła Fajdka i Piotra Małachowskiego – wszyscy są zawodnikami Grupy Sportowej ORLEN. Na niespełna rok przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro trudno nie być optymistą, jeśli chodzi o medalowe szanse naszych lekkoatletów. To był dobry rok dla polskiej „królowej sportu”, a przyszły może być równie dobry, bo nasi mistrzowie głośno zapowiadają powtórkę sukcesów na igrzyskach w Rio. W Pekinie zdobyliśmy trzy złote, jeden srebrny i cztery brązowe medale. Oprócz złotych medali Włodarczyk, Fajdka i Małachowskiego zdobyliśmy też srebro na 800 m dzięki świetnej postawie Adama Kszczota. Cztery brązowe medale to zasługa dwóch tyczkarzy – Piotra Liska i Pawła Wojciechowskiego, Wojciecha Nowickiego w rzucie młotem i Roberta Urbanka w rzucie dyskiem. W klasyfikacji punktowej, uwzględniającej miejsca zawodników w czołowej ósemce poszczególnych dyscyplin, również uplasowaliśmy się w światowej czołówce, bo zajęliśmy ósme miejsce, wyprzedzając takie sportowe potęgi, jak Rosja, Francja, Kanada czy Kuba. – To nie są jedyne udane mistrzostwa, w tym roku odnieśliśmy także sukcesy w kategorii juniorów i młodzieżowej – podkreśla prezes PZLA Jerzy Skucha. – Rok wcześniej zaliczyliśmy świetne mistrzostwa Europy, teraz zdobywamy na różnych imprezach po kilkanaście medali. Mam nadzieję, że nasi lekkoatleci utrzymają się w czołówce światowej przez długie lata. Wspólnie z naszymi sponsorami – ORLENEM i Nestle – oraz Ministerstwem Sportu prowadzimy nowy program „Lekkoatletyka dla każdego”. W ramach niego prowadzimy zajęcia czy raczej zabawy lekkoatletyczne w szkołach podstawowych. Objęliśmy nimi już ponad 80 tys. dzieci – dodał. Podkreślił, że sukcesy nie byłyby możliwe bez ciężkiej pracy zawodników i ich trenerów oraz bez pomocy Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz sponsorów. Wielki wkład w osiągnięcia naszych mistrzów ma ORLEN. Dzięki współpracy z nim czołówka naszych lekkoatletów – Włodarczyk, Małachowski, Paweł Fajdek, Adam Kszczot, kulomiot Tomasz Majewski, 800-metrowiec Marcin Lewandowski i biegacz długodystansowy Henryk Szost – może skoncentrować się na ciężkiej pracy, nie martwiąc się o finanse. Zawodnicy głośno mówią o tym, że ta komfortowa współpraca bardzo ułatwia im życie i karierę. A przed igrzyskami w Rio czeka ich bardzo dużo pracy. Włodarczyk jako pierwsza zdradziła swój program przygotowań do Rio. Rozpoczną się one już 9 listopada od zgrupowania we Władysławowie. Nasza mistrzyni będzie tam przebywała aż do 22 grudnia. Po przerwie świątecznej 10 stycznia leci na trzy tygodnie do RPA. Po powrocie na początku lutego czeka ją tydzień odpoczynku w Warszawie, a potem aż siedmiotygodniowy obóz w Chula Vista w USA. – Powtarzamy zeszłoroczny schemat przygotowań, bo nie ma co go zmieniać, skoro przyniósł tyle sukcesów – przyznała Włodarczyk, która oprócz złota w Pekinie poprawiła też własny rekord świata, od 1 sierpnia wynosi on 81,08 m. Wraz ze swoim trenerem Krzysztofem Kaliszewskim zawodniczka Skry Warszawa podjęła właśnie decyzję o rezygnacji z wyjazdu na przedolimpijski rekonesans do Brazylii. – Chciałam poczuć tamtejszy klimat. Najpierw mieliśmy tam lecieć w listopadzie, ale doszliśmy do wniosku, że nie ma to sensu, bo organizm po ciężkich treningach będzie się inaczej adoptował do nowych warunków niż organizm po sześciu tygodniach odpoczynku. Może w drodze do Stanów Zjednoczonych zahaczymy najpierw o Rio? Na razie jednak jeszcze tego nie ustaliliśmy – stwierdziła Włodarczyk. Naszą mistrzynię świata czeka w tym roku walka o jeszcze jedno trofeum. Włodarczyk znalazła się w trójce lekkoatletek, które powalczą o tytuł najlepszej w Europie w plebiscycie European Athletics. O wygraną Polka walczy z holenderską sprinterką Dafne Schippers i brytyjską wieloboistką Jessicą Ennis-Hill. – Plebiscyty to zabawa dla kibiców i ich wynik ode mnie nie zależy. Ja co miałam zrobić, to już zrobiłam – powiedziała Włodarczyk, która zna swoją wartość i śmiało zapowiada, że do Rio jedzie po złoty medal olimpijski. Artykuł przygotowany we współpracy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki Anita Włodarczyk zapowiada, że do Rio jedzie po złoty medal olimpijski. – Brakuje mi go do kolekcji – powiedziała|fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze