Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

140 zagranicznych obserwatorów pilnowało wyborów

Dodano: 26/10/2015 - Numer 1253 - 26.10.2015
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy sprowadziło do polski 140 niezależnych obserwatorów z całego świata. To m.in. dzięki nim udało się zapobiec wielu nieprawidłowościom. Odplombowane urny i nieprawidłowo wydrukowane książeczki do głosowania to najczęstsze wypadki nadużyć. To ewenement na skalę ogólnoeuropejską, nasi obserwatorzy nie przyjechali tak jak obserwatorzy OBWE na zaproszenie rządu, oni są całkowicie niezależni – mówił podczas konferencji Marcin Dybowski z RKW. Dzięki byłej działaczce opozycyjnej Jadwidze Chmielowskiej ze stowarzyszenia RKW do Polski przyjechało niemal 140 obserwatorów z Europy i Kanady. W Krakowie wyborom przyglądał się znany na całym świecie ekonomista i działacz Man-Yang Ng. Wybory w Toruniu obserwował David Kilgour, który przez 26 lat pełnił funkcję sekretarza stanu Kanady, wielki przyjaciel Polski, organizujący m.in. pomoc Polakom w stanie wojennym. Znana czeska działaczka opozycyjna Petruska Sustrova obserwowała komisje podwarszawskie. Z Francji na zaproszenie stowarzyszenia przyjechał Idigov Akhyad członek władz Czeczenii za prezydentury Dżochara Dudajewa, z Armenii Paruir Hayrikyan – dysydent, współpracownik Władimira Bukowskiego. – Czuję się zaszczycona, że mogę obserwować Polaków. Jesteście naprawdę niezwykli, potrafiliście przeciwstawić się różnym dyktaturom. Polacy mają absolutnie wyjątkową siłę ducha i odwagę, żeby bronić tego, w co wierzą. Kiedy patrzę na Polaków, widzę, do czego powinny dążyć Chiny – mówiła podczas konferencji RKW Anastazja Lin, miss Kanady walcząca o prawa człowieka w Chinach. Według RKW największym zagrożeniem dla prawidłowego przebiegu procesu wyborczego były źle wydrukowane książeczki do głosowania, w których na pierwszej stronie zamiast listy Prawa i Sprawiedliwości wydrukowano listę Platformy Obywatelskiej. Takie wypadki zdarzyły się m.in. w Siedlcach, Lublinie i Gdańsku, Łomży, Skierniewicach i Słupsku. – To procedura, która ułatwi masowe fałszerstwa, ponieważ głos oddany na nieważnej (czyli źle wydrukowanej) karcie jest nieważny – podkreśla szef stowarzyszenia RKW dr Jerzy Targalski. Sędziowie Państwowej Komisji Wyborczej są za tę sprawę odpowiedzialni i powinno się ich zdymisjonować – podkreśla Targalski. Stowarzyszenie RKW odnotowało także kilkanaście wypadków odplombowanych urn. Koordynatorzy stowarzyszenia przez całą powyborczą noc przesyłali wyniki, a także fotografie protokołów wyborczych z całej Polski.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze