Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ilość psuje jakość

Dodano: 14/01/2012 - Numer 106 - 14.01.2012
Lech Wałęsa pokazał, co było dla niego najważniejsze w dniu ogłoszenia wyroku dla twórców stanu wojennego. Zbulwersowało go przede wszystkim zachowanie protestujących w sądzie. Bardziej niż uniewinnienie Stanisława Kani, bezkarność Wojciecha Jaruzelskiego, Eugenii Kempary i wielu innych. Bardziej niż wyrok dla b. szefa MSW Czesława Kiszczaka – jak za pospolitą kradzież roweru. Były szef „Solidarności” obsobaczył działacza KPN Adama Słomkę, który domagał się sprawiedliwości. – Toż to sianie anarchii, lekceważenie sądu. To skandal nad skandale! Podważanie wyroków sądu, które powinny być niepodważalne – zdaniem Wałęsy trzeba skończyć czym prędzej rozprawy sądowe dotyczące zbrodni komunistycznych. Żeby były prezydent wyczulony na sprawiedliwość dziejową już nie musiał oglądać takich akcji,
     

83%
pozostało do przeczytania: 17%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze