Dziennik podróży

Działa internet. Fajno. Informacja z Polski – zmarł Kiszczak. Szkoda, nie wsadzimy go już. Druga zła wiadomość: trójka kolesi pobiła Syryjczyka. Chrześcijanina… Gardzę „Wyborczą” i jej akolitami, którzy ten incydent wykorzystują do obrażania nas wszystkich. Ale niczym nie gardzę bardziej niż typkami, którzy w trójkę biją jednego i nazywają to potem „aktem patriotyzmu”. A jeszcze bardziej gardzę tymi, którzy się tym zachwycają. I partiami, które na takich sentymentach pasożytują. Siedzę właśnie w domu przyjaciół kurdyjskich, świetnych ludzi. Muzułmanie. Jak myślę, że jakiś kretyn by się do nich doczepił, gdyby mnie w Polsce odwiedzili – to krew mnie zalewa. Dla chłopców z nadmiarem testosteronu mam propozycję: macie jaja, wpadnijcie do Kurdystanu i pokażcie, że się do czegoś nadajecie
     

90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze